Reklama

Musi walczyć o żonę i pracę

Poniedziałek, 16 kwietnia 2012 (11:17)

Jego małżeństwo i kariera wiszą na włosku. Wiktor próbuje zbudować swoje życie na nowo. – Mam nadzieję, że mu się uda – mówi odtwórca tej roli, Marek Kalita.

Zdjęcie

/    /TVP
/ /TVP

Trudno wybaczyć ukochanej kobiecie zdradę. Jednak Wiktor to zrobił...

- Jeśli się kogoś kocha tak bardzo, jak Wiktor swoją żonę, wszystko może się wydarzyć. W scenariuszu nie jest powiedziane, dlaczego mój bohater wybacza Laurze. Może czuł się winny, że nie poświęcał jej tyle uwagi, ile powinien i ma z tego powodu wyrzuty sumienia? Grając tę postać, chciałem pokazać, jak bardzo Wiktorowi zależy na małżeństwie. Mój bohater ma nadzieję, że odzyska żonę. Przed nami kolejna seria odcinków i... kolejne niespodzianki.

Zdjęcie

Serialową żonę Wiktora gra Ewa Bukowska. Kobieta czuła się samotna przy zapracowanym mężu i wdała się w romans
/ /TVP

Pański bohater został wrobiony w posiadanie narkotyków. Oczyszczono go z zarzutów, jednak atmosfera w pracy nie jest najlepsza...

-Znaleziono przy nim dowód przestępstwa! Wiktor musi ponieść konsekwencje swojego niefrasobliwego zachowania. Musi minąć trochę czasu, żeby sytuacja się unormowała. Mam nadzieję, że tak będzie. Wiktor chce dalej pracować w policji. 

Ważne miejsce w Pana życiu zajmuje teatr. Nad czym Pan pracuje?

- Na co dzień jestem zatrudniony w Teatrze Nowym w Warszawie. Współpracuję również z Teatrem Imka Tomasza Karolaka. Teraz przygotowujemy się do spektaklu "Ichs Fischer" Hanocha Levina.

Widać, że aktorstwo jest Pana pasją. Podziela ją też Pana córka Natalia, która skończyła studia aktorskie i ma już na koncie kilka nagród. Tata pewnie jest dumny?

- Naturalnie! Widziałem ostatnio premierę spektaklu, w którym zagrała. Byłem pod wrażeniem jej roli. Robi postępy w aktorstwie. Cieszę się, bo to znaczy, że zawód, który wybrała Natalia, sprawia jej radość. Nie ma w życiu nic lepszego.

Rozm. Maria Ostrowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Galeria

Tele Tydzień

Reklama