Reklama

Joanna Moro zagrała białego anioła

Środa, 20 czerwca 2012 (09:50)

Joanna Moro, którą szeroka widownia zna m. in. z „Barw szczęścia” i „Na Wspólnej", zakończyła właśnie pracę na planie 10-odcinkowego rosyjskiego serialu o życiu przedwcześnie zmarłej piosenkarki Anny German. Sprawdź szczegóły!

Zdjęcie

- Serial nosi roboczy tytuł "Tajemnica białego anioła", a ja gram w nim główną rolę - opowiada urodzona w Wilnie Joanna Moro. - Rolę Anny German dostałam ze względu na znajomość rosyjskiego, wysoki wzrost oraz słowiańską urodę i wrażliwość. Wcześniej nie znałam twórczości tej wspaniałej artystki. Dziś jestem pod wielkim wrażeniem zarówno jej niepowtarzalnego głosu, jak i osobowości. Trochę wstyd, że na pomysł serialu o Annie German nie wpadli Polacy, lecz Rosjanie.

Zdjęcie

Joanna Moro jako Anna German

Przypomnijmy, że Anna German przyszła na świat w 1936 roku w Urgenczu (dzisiejszy Uzbekistan). Jej ojciec Eugeniusz German, z pochodzenia Niemiec urodzony w Łodzi, został oskarżony o szpiegostwo, a następnie rozstrzelany przez NKWD. A małą Anię wraz z będącą przy nadziei matką Irmą Berner zesłano do Kirgistanu. W 1946 roku przyjechały do Polski. Było to możliwe dzięki repatriacji - jej matka złożyła wówczas stosowne dokumenty jako żona Polaka. Osiedliły się we Wrocławiu, gdzie Irma pracowała jako lektorka języka niemieckiego.

Anna German z wykształcenia była geologiem, a piosenkarką została z zamiłowania. Dzięki matce znała siedem języków i w tylu śpiewała piosenki. Jako wokalistka zadebiutowała w 1960 roku. Za swoje najsłynniejsze przeboje "Tak mi z tym źle" i "Tańczące Eurydyki" była nagradzana na festiwalach w Sopocie i Opolu. Koncertowała właściwie na całym świecie, najwierniejszą publiczność miała jednak w Rosji i USA. Występowała na festiwalu w San Remo we Włoszech, a także na scenie paryskiej Olimpii. Wygrywała festiwale w Kołobrzegu i Zielonej Górze.

Dzięki serialowi będzie można poznać historię Anny German od dzieciństwa aż do śmierci - opowiada Joanna Moro, która do roli przygotowywała się pół roku. - Zobaczymy w nim wypadek samochodowy we Włoszech, któremu uległa na Autostradzie Słońca w 1967 roku. Po nim piosenkarka 10 dni była w śpiączce, a potem przez trzy lata poddawała się męczącej rehabilitacji, by w ogóle móc stanąć na własnych nogach! Sceny lekcji chodzenia do końca życia zapamiętam jako niezwykle wzruszające przeżycie.

W 1972 roku Anna poślubiła Zbigniewa Tucholskiego, a trzy lata później urodził im się syn Zbyszek, który dziś jest inżynierem. - Miałam zaszczyt poznać męża Anny - zdradza Joanna. - Byłam w ich domu na warszawskim Żoliborzu, siedziałam nawet przy pianinie tej cudownej kobiety o słowiczym głosie.

- Anna German była chodzącą dobrocią - komentuje Joanna Moro. - Takich ludzi dziś się nie spotyka. Mimo że los nie szczędził jej trosk, ona szła przez życie z podniesionym czołem i nigdy się nad sobą nie użalała. Nawet wtedy, gdy wykryto u niej raka kości. Przegrała z nowotworem po dwuletniej heroicznej walce. Zmarła w wieku 46 lat.

Joanna Moro liczy na to, że prawa do emisji serialu zakupi TVP. - To bardzo wartościowy materiał - komentuje aktorka. - Myślę, że rola Anny German to rola mojego życia.

Dodajmy, że Anna German miała 184 cm wzrostu, Joanna Moro - 178. Na potrzeby serialu aktorka brała lekcje śpiewu i... chodzenia u Ludmiły Piechoty, która prowadzi Studio im. Anny German. Spotykała się też z biografką artystki Mariolą Pryzwan.





Artykuł pochodzi z kategorii: Seriale

Agencja W. Impact

Reklama