Reklama

Galerie - Wszystko przed nami

  • Dobry Adres to restauracja prowadzona przez bohaterów "Wszystko przed nami". Z serialu możemy dowiedzieć się, że sympatyczne miejsce znajduje w jednej z kamienic w Lublinie, ale twórcy serialu nie pokazują nam wszystkiego...

  • Michał Malinowski wspólnie z rodzicami wybiera choinkę, u Jowity Budnik w Wigilię nie jada się karpia, Paweł Ciołkosz nie odpisuje na esemesy z rymowanymi życzeniami, Katarzyna Herman sama robi prezenty dla bliskich, a Agata Nizińska bardzo głośno śpiewa kolędy.

  • Zazdrosny mąż przyjeżdża z Włoch i wyznaje Agacie (Julia Pogrebińska) miłość… A Gajewska noc spędza w objęciach Mazura (Aleksy Komorowski)! Czyżby szykował się gorący, serialowy romans? Zobaczcie, co wydarzy się w 47. odcinku "Wszystko przed nami".

  • Marina (Agata Nizińska) zrobi Stefanowi (Piotr Nowak) niespodziankę i przyleci do Lublina. Jola (Monika Krzywkowska) zażąda, by miał z nią dziecko, a żona Anna (Gabriela Muskała) zacznie domagać się seksu. To wszystko sprawi, że Małek będzie miał dość kobiet.

  • Grudniowe odcinki "Wszystko przed nami" pełne bedą emocji i zaskakujących wyznań. A co w najbliższych tygodniach wydarzy się w serialu?

  • Już niedługo w serialu "Wszystko przed nami" pojawi się mistrz komedii - Rafał Rutkowski. Aktor zagra Karola, kucharza z baru Dobry Adres. I od razu zaserwuje widzom dawkę uśmiechu!

  • – Muszę być zawsze gotowa, że ktoś mnie wezwie. Jestem człowiekiem do wzięcia – mówi o swojej pracy Katarzyna Herman. Obecnie możemy ją oglądać w serialu „Wszystko przed nami”, w którym gra ambitną dziennikarkę.

  • W Dobrym Adresie zostanie zorganizowana impreza tematyczna w stylu lat 30. Pojawią się na niej Marianna i Olgierd Szawarscy (Katarzyna Figura i Mariusz Bonaszewski) oraz... Jola (Monika Krzywkowska). Będzie gorąco!

  • Jego serialowy bohater we "Wszystko przed nami", Leszek Kozak, potrafi walczyć o siebie i szczęście najbliższych. – Jest między nami podobieństwo – przyznaje Paweł Ciołkosz. – Też dzielnie stawiam czoło życiowym wyzwaniom, więc w tym sensie jestem „kozakiem”.