Reklama

KSW 18 - krwista rzeź

Wtorek, 21 lutego 2012 (18:00)

Dwie walki wieczoru i pięć extrafight – organizatorzy 18 gali KSW radzą widzom przygotować się na piekło!

Zdjęcie

Jerome Le Banner, Gina Carano, Marcin Różalski /Polsat /AFP
Jerome Le Banner, Gina Carano, Marcin Różalski
/Polsat /AFP

Zdjęcie

Gina Carano w starciu z Cris Cyborg - tego w Płocku nie będzie
/ /AFP

To będzie impreza debiutów. Po raz pierwszy w historii KSW organizatorem gali będzie Płock, po raz pierwszy też w walce wieczoru wystąpi Marcin Różalski, którego starcie z Jerome'em Le Bannerem urasta do miana najważniejszego wydarzenia płockiej gali. I wreszcie po raz pierwszy na gali pojawi się gwiazda kobiecych MMA. Jednak tym razem Gina Carano nie będzie się bić - wystąpi w zupełnie innej roli. Jeśli nie najlepsza, to z pewnością najładniejsza na świecie zawodniczka uświetni imprezę, promując film "Ścigana", w którym gra agentkę CIA.

Zapowiedź rzezi

Marcin Różalski jest jednym z najlepszych polskich zawodników K-1. To mistrz tej organizacji, który od niedawna walczy też w MMA. Tym razem jego rywalem będzie dwukrotny wicemistrz japońskiej organizacji K-1 World GP - Jerome Le Banner, którego bilans w MMA to 3 wygrane i 2 porażki. Francuz sugeruje, by widzowie w pierwszych rzędach nie przychodzili w białych strojach, bo w ringu może polać się krew. W podobnym tonie zapowiada swą walkę Różalski, który twierdzi, że "to będzie prawdziwa rzeź". Warto pamiętać, że obaj są kickbokserami i mistrzami świata organizacji ISKA.

Starcie wojowników

Zdjęcie

Jan Błachowicz podczas otwartego treningu przed KSW 16
/ /MWMedia

Niezwykle ciekawie zapowiada się walka Jana Błachowicza z Davidem Branchem. Polak jest najlepszym zawodnikiem wagi półciężkiej w Europie i posiadaczem międzynarodowego pasa KSW. Z kolei Branch uchodzi za weterana organizacji UFC i Bellator. Ewentualna wygrana otworzyłaby mu drogę do stania się ponownie gwiazdą tej pierwszej organizacji. Stawką wspomnianej walki nie będzie wprawdzie mistrzowski pas, ale emocji nie powinno zabraknąć. Zarówno Błachowicz, jak i Branch mają opinię twardych, nieustępliwych wojowników.

Śladem "Pudziana"

Kibiców powinna zaciekawić walka byłych strongmenów, Kamila Walusia i Kamila Bazelaka, którzy pozazdrościli Mariuszowi Pudzianowskiemu i także postanowili spróbować swych sił w MMA. Dla Bazelaka będzie to debiut w MMA, Waluś zaś ma już na koncie dwie walki. Z innych pojedynków uwagę zwraca kolejny występ Artura Sowińskiego, który na poprzedniej gali potrzebował jedynie 40 sekund, by znokautować przeciwnika. Teraz czeka go trudne starcie z Anglikiem Curtem Warburtonem. Interesująco zapowiada się również pojedynek w wadze ciężkiej między Karolem Bedorfem i Amerykaninem Davidem Olivą. Miało do niego dojść już w czasie KSW 12, ale wtedy przeszkodą okazała się kontuzja Olivy.

Gala KSW 18, sobota 25 lutego, Polsat godz. 22:25 i Polsat Sport godz. 20:30

Andrzej Marciniak

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

To i Owo

Reklama