Reklama

Chyra to niesforny Piotruś Pan

Wtorek, 17 lipca 2012 (14:48)

Genialny aktor. Działa jak narkotyk! Andrzej Chyra przyznał, że zawsze fascynowały go postaci straceńców i romantycznych łobuzów. Jego wzorem przez wiele lat był zaś Lee Marvin z filmu „Kasia Ballou”.

Zdjęcie

Andrzej Chyra /fot  /AKPA
Andrzej Chyra
/fot /AKPA

Niegrzeczny chłopiec polskiego kina. Wielki talent, widoczna arogancja, urok osobisty (na płeć piękną 47-letni Chyra działa jak sto magnesów!), lecz także aktor o niezależnym światopoglądzie, nie dający sobie w kaszę dmuchać. Zasłynął rolą bezwzględnego drania Gerarda Nowaka w "Długu" Krzysztofa Krauzego.

Zdjęcie

/fot /AKPA

Podobał się w "Komorniku", "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", "Katyniu", w "Defekcie" i "Oficerze". W kinie ostatnio gra niewiele. - Bo nie ma nic ciekawego, a jak jest, to nie dla mnie - przyznaje. No dobrze, skończył zdjęcia do filmu Małgorzaty Szumowskiej "Nigdzie".

Reszta jest albo wielką niewiadomą, albo... po prostu nie chce "strzępić języka". Za to na teatralnych deskach (choć to Teatr Nowy, nadal bez sceny, walczący o jej wybudowanie na warszawskim Mokotowie) czuje się wyśmienicie. Niedawno gościł na Open’erze z kontrowersyjnym, wznowionym po trzyletniej przerwie spektaklem "Anioły w Ameryce" w reż. Krzysztofa Warlikowskiego - o nowojorskich homoseksualistach i epidemii AIDS.

Gra tę samą postać, którą w genialnym miniserialu HBO zagrał Al Pacino. Obaj zresztą są tak samo zbuntowani i... odważni, gdy mowa o zawodowych wyborach. Warlikowski szykuje coś nowego, będzie rola i dla Andrzeja Chyry, ale to dopiero w przyszłym roku, więc - owiane tajemnicą. Kolorowa prasa uwielbia pisać o jego ekscesach, o związku z Magdaleną Cielecką (rozstali się, lecz nadal widują).

On sam przyznaje, że kocha samotność, gdy jednak ta przychodzi, zaczyna się jej bać. To człowiek skomplikowany, pełen sprzeczności, przez jednych podziwiany, przez innych potępiany. Lecz przede wszystkim - to znakomity aktor, który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

MAM

"Komornik" we wtorek, 24 lipca o godz. 22:40 na antenie TVP1.

Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy TV

Tele Tydzień

Reklama