Reklama

Hopkins potrafi straszyć

Czwartek, 19 lipca 2012 (15:10)

- Nie gram w horrorach. Nie lubię ich i już – mówi Antony Hopkins i podkreśla, że jego najbardziej przerażające role – m.in. w „Milczeniu owiec” i „Rytuale” to zaledwie dreszczowce.

Zdjęcie

Nie lubi filmów, a zwłaszcza horrorów. Ale w historii kina zapisał się dzięki rolom mrożącym  krew w żyłach. /fot  /materiały prasowe
Nie lubi filmów, a zwłaszcza horrorów. Ale w historii kina zapisał się dzięki rolom mrożącym krew w żyłach.
/fot /materiały prasowe

Zdjęcie

Jedna z najnowszych ról aktorka – ojciec Lucas – niezrównany w odprawianiu egzorcyzmów.
/fot /materiały prasowe

Wyjątkiem jest "Wilkołak". To jedyny prawdziwy horror, w jakim zagrałem - przyznaje aktor. Ma już 75 lat i jak sam twierdzi, więcej scenariuszy odrzuca niż przyjmuje. Nie bawi go już jeżdżenie po świecie z ekipą filmową, mieszkanie w przyczepach, a potem promowanie filmów.

Przyjmuje tylko te role, które naprawdę go zainteresują, na które ma pomysł. Tak było zresztą przez wszystkie lata kariery. Przyznaje, że swoją najgłośniejszą postać - Hannibala Lectera w "Milczeniu owiec" przyjął właśnie dlatego, że miał ciekawy pomysł na to, jak powściągliwie i minimalistycznie zagrać psychopatę. - Dziwię się, że nikt na to wcześniej nie wpadł - uśmiecha się Anthony Hopkins.

AJ

"Rytuał" w niedzielę, 22 lipca o godz. 20:10 na antenie HBO.

Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy TV

Tele Tydzień

Reklama