Reklama

Niebezpieczna lawa w "Wulkanie"

Wtorek, 10 stycznia 2012 (14:53)

Tommy Lee Jones w widowiskowej produkcji nie tylko dla fanów gatunku. Geolodzy z Los Angeles rejestrują przejawy niepokojącej aktywności tektonicznej. W tym samym czasie kilku robotników ginie podczas prac nad wykopem tunelu metra. Przyczyną śmierci okazują się wydobywające się z wykopu opary siarki.

Zdjęcie

    /materiały prasowe
   
/materiały prasowe

Z kolei rankiem sytuacja dimateralnie się pogarsza. Rozgrzana do czerwoności lawa, zalewa centrum miasta niszcząc wszystko, co spotyka na drodze. Obojętne dotąd władze decydują się na powołanie sztabu kryzysowego. Na jego czele staje odważny i energiczny Mike Roark (Tommy Lee Jones). Jego pierwszym celem jest powstrzymanie lawy zalewającej jedną z głównych ulic miasta Wilshire Boulevard. Rozpoczyna się dramatyczna walka o uratowanie Los Angeles.

Tommy Lee Jones, który zagrał główna rolę w produkcji, ma również reżyserski debiut na wielkim ekranie. Jego "Trzy pogrzeby Malquiadesa Estrady" (2005) zdobyły nagrodę w Cannes za najlepszy scenariusz, a sam Jones, który w swoim filmie również wystąpił, został uznany za najlepszego aktora. W Hollywood Jones pozostaje jednak przede wszystkim niezwykle wszechstronnym odtwórcą ról

Emisja produkcji "Wulkan" 16 stycznia w poniedziałek na Polsacie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy TV

materiały prasowe

Reklama