Reklama

Zjawisko dżihadu z przymrużeniem oka

Piątek, 14 września 2012 (16:44)

"Cztery lwy" to komedia opowiadająca o grupie ekstremistów, którzy pragną zostać męczennikami za wiarę.

Zdjęcie

"Cztery lwy" /fot  /materiały prasowe
"Cztery lwy"
/fot /materiały prasowe

Omar (Riz Ahmed) jest głęboko wierzącym muzułmaninem, który mieszka w Wielkiej Brytanii. Przerażony zepsutą kulturą i moralnością Zachodu, wierzy, że powinien dokonać samobójczego zamachu - jego największym marzeniem jest zostać męczennikiem za wiarę. Tworzy oddział dżihadystów, w którego skład wchodzą: niezdecydowany Waj (Kayvan Novak), bojaźliwy Faisal (Adeel Akhtar) i świeżo nawrócony na islam Barry (Nigel Linsday). Ich kolejne pomysły są jednak zagrożeniem przede wszystkim dla nich samych.

Zdjęcie

/fot /materiały prasowe

Groteskowa opowieść o grupie domorosłych terrorystów, którzy nie tyle budzą lęk, ile bawią swoją nieporadnością i głupotą. "Cztery lwy" to jeden z pierwszych filmów z dystansem i przymrużeniem oka pokazujących zjawisko dżihadu. Tego trudnego zadania podjął się w swoim pierwszym pełnometrażowym filmie kontrowersyjny satyryk Christopher Morris (nominowane do BAFTY seriale Brass Eye, Jam), który w roli nietypowych islamskich bojowników obsadził Riza Ahmeda (Droga do Guantanamo, Shifty), Kayvana Novaka (Syriana, serial Fonejacker), Nigela Lindsaya (serial Rzym, Scoop - Gorący temat) i Adeela Akhtara (Zdrajca, Dyktator).

Świeży, zaskakujący podejściem do tematu film został doceniony przez krytyków na całym świecie - był pokazywany w konkursie głównym na festiwalu kina niezależnego w Sundance, dostał wyróżnienie na MFF w Karlowych Warach oraz nagrodę BAFTA dla najlepszego debiutu.

"Cztery lwy" w niedzielę, 23 września o godz. 20:10 na antenie HBO.

Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy TV

materiały prasowe

Reklama