Reklama

Duda i Brodnicki tropią Marsupilami

Piątek, 10 sierpnia 2012 (21:11)

Ona - aktorka. On - kucharz. Co łączy Elisabeth Dudę i Pascala Brodnickiego? Francuskie korzenie oraz film "Na tropie Marsupilami" w reżyserii Alaina Chabata.

Zdjęcie

Elisabeth Duda i Pascal Brodnicki /  /AKPA
Elisabeth Duda i Pascal Brodnicki
/ /AKPA

Zdjęcie

Elisabeth Duda
/ /AKPA

W polskiej wersji francuskiego hitu kinowego nie mogło zabraknąć Francuzów dubbingujących frankofonów w naszym ojczystym języku.

W "Na tropie Marsupilami" Elisabeth Duda użycza głosu seksownej i czarującej Celine Dion, do której pała namiętnością filmowy generał Pochero - grany przez Lamberta Wilsona, a dubbingowany przez Radosława Pazurę.

Z kolei głosem Pascala Brodnickiego przemawia czarny charakter, Mateo, którego znakiem rozpoznawczym jest pająk wytatuowany na twarzy. To szef gangu szantażujący weterynarza Pablito, granego przez Jamela Debbouze'a. A któż mógłby dubbingować tego ostatniego, jak nie Cezary Pazura.

Zdjęcie

Pascal Brodnicki
/ /AKPA

Zarówno dla Elisabeth Dudy jak i Pascala Brodnickiego przygoda z dubbingiem do filmu, który stał się we Francji prawdziwym hitem - obejrzało go już prawie 6 milionów widzów - była wielką frajdą.
- Propozycja dubbingowania Celine Dion bardzo mnie ucieszyła, a jednocześnie ubawiła, ponieważ od razu wyobraziłam sobie reakcję moich przyjaciół, kiedy się o tym dowiedzą. Dion to oczywiście wielka gwiazda. Chapeau bas! Te 10 skal głosowych, niczym u Marii Callas, robi wrażenie. Ale jako osoba jest ona dla Francuzów nieco ekscentryczna - żyje w bajkowym świecie. Taki odpowiednik Violetty Villas. Ponadto dla Francuzów kanadyjski akcent Celine Dion jest mniej więcej tym, czym czeski akcent u Polaków. Proszę więc sobie wyobrazić, że Violetta Villas śpiewa po czesku - żartowała Elisabeth Duda.
O swojej nowej roli z entuzjazmem wypowiadał się także Pascal Brodnicki. - Dubbing to dla mnie fajne, nowe doświadczenie. Na początku zdziwiłem się, że muszę naśladować kogoś, kto mówi moim językiem - a po francusku mówię poprawnie bez żadnego błędu - w języku polsku, którym nie władam aż tak doskonale. Ciekawe przeżycie. Chętnie zrobiłbym to jeszcze raz - przyznał Brodnicki, zapewniając, że na polską premierę "Na tropie Marsupilami" zabierze swego 4-letniego synka Leo. Premiera zaś przewidziana jest na 28 września.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kino

teletydzien.pl/AKPA

Reklama