Reklama

5 pytań do Doroty Wellman

Wtorek, 24 stycznia 2012 (19:53)

Co skłoniło ją do oddania dużej sumy pieniędzy dla tych, którzy są w potrzebie? Kto i co ją napędza na co dzień? Dziennikarka opowiada nam też o dorastającym synu.

Zdjęcie

  Dorota Wellman /AKPA
  Dorota Wellman
/AKPA

Niedawno głośno było o tym, że pieniądze z reklamy przeznaczyła Pani na cele dobroczynne. Skąd taka decyzja?

- Od początku miałam postanowienie, że jeśli uda mi się zarobić większe pieniądze, to przekażę je na cele charytatywne. Bo ja i tak mam troszkę więcej niż inni, więc uważam, że moim psim obowiązkiem jest się nimi dzielić. I jeśli jest to duża suma, która może wspomóc na przykład Centrum Zdrowia Dziecka, to ma to dla mnie większą wartość, niż gdybym sobie coś za to kupiła. Decyzję podjęłam razem z rodziną i nikt z moich bliskich nie ma żyły, że się komuś oddało pieniądze.

A teraz z innej beczki: jest Pani bardzo aktywna. Czy czuje się Pani na swoje 50 lat?

- Nie, czuję się na 30 lat mniej. W ogóle nie zawracam sobie głowy wiekiem albo tym, że jedyne, co mnie czeka, to menopauza. Stawiam sobie cele na następne lata. Taką postawę mam po rodzicach, a zwłaszcza po mamie, która zawsze patrzyła na wszystko z optymizmem. Mnie też nie chce się zajmować użalaniem nad sobą. Świat jest piękny i ja mam jeszcze dużo do zrobienia. Pracuję z 17 lat młodszym partnerem telewizyjnym, Marcinem Prokopem, który jest dla mnie silnikiem napędowym i odrzutowym.

Czy ma Pani jakiś plan na czasy, gdy energii będzie mniej?

- Ja się łatwo nie poddam. Dużo robię, żeby być sprawną nie tylko intelektualnie, ale i fizycznie. Choć, moim zdaniem, najbardziej trzeba dbać o głowę. Ja miałam w życiu zawodowym tyle doświadczeń, że mogę się z nimi podzielić. Ciągle brakuje nam nauczycieli...

A kto był Pani mistrzem?

- Z daleka był nim profesor Aleksander Bardini. Ale tak naprawdę za mistrza uważam moją mamę. Jej postawa, wybory życiowe, praca w radiu - to dziedzictwo, które od niej otrzymałam.

Jaki ma Pani kontakt ze swoim 18-letnim synem? Czy lubicie razem spędzać czas?

- Kuba jest dorosły i ma swoje życie, ale ja w nim uczestniczę. Dzielę z nim zainteresowania, żeby nie odstawać. Lubimy razem oglądać filmy. I zawsze mamy sobie bardzo dużo do powiedzenia.

Rozm. Anna Szokal

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Imperium TV

Reklama