Reklama

Agnieszka Włodarczyk: Nikt się nie dowie!

Poniedziałek, 31 marca 2014 (14:37)

Wszyscy pamiętamy jej debiut kinowy. O roli szesnastolatki, zakochanej po uszy w dużo starszym od siebie facecie ze spluwą, głośno było w całej Polsce. Mowa oczywiście o filmie „Sara” Macieja Ślesickiego, który na ekrany kin trafił w 1997 roku, a w którym Agnieszka Włodarczyk jako tytułowa Sara nie tylko romansowała, lecz także rewelacyjnie tańczyła z Bogusławem Lindą.

Co ciekawe, sama aktorka niechętnie mówi o tamtej, odległej już w czasie przygodzie. Przypomina, że tak naprawdę debiutowała w 1996 roku u Janusza Józefowicza w Teatrze Buffo, z którym to faktem wiąże się zresztą pewna anegdota.

Otóż pani Agnieszka w dzieciństwie kochała tańczyć, potem zaś zainteresowała się muzyką. W podstawówce wygrała nawet dwa konkursy piosenki! W czasie castingu do „Metra” tak bardzo zależało jej na roli, że... okłamała Janusza Józefowicza. Powiedziała dyrektorowi, że ma 15 lat, choć była o rok młodsza. Uczyła się potem w jego teatrze, z czego wynika, że malutkie kłamstewka czasem popłacają.

Wolałaby grać te brzydkie

Od dawna ma za to serdecznie dosyć grania seksownych dziewczyn: – Wolałabym grać te brzydkie, lecz inteligentne – twierdzi. My jesteśmy ciekawi, jak sprawdzi się w roli, do której zdaje się być stworzona. Pani Agnieszka co tydzień pojawiać się będzie w show Polsatu „Twoja twarz brzmi znajomo”, gdzie u boku znanych kolegów zmierzy się z przebojami zagranicznych gwiazd. Nie wiemy, za kogo się przebierze, bo to najpilniej strzeżona tajemnica. Zdradzić możemy za to, że widzieliśmy ją na wiosennej ramówce Polsatu: w skromnej, czarnej sukience prezentowała się rewelacyjnie. Wierzymy, że i Państwu się spodoba i... trzymamy kciuki!

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama