Reklama

Andrzej Wasilewicz: Teraz poeta i bard

Poniedziałek, 16 września 2013 (10:30)

Poznaliśmy go jako nowoczesnego technika mechanizacji rolnictwa, za którego Pawlak z Kargulem postanowili wydać swoją wnuczkę Anię w „Nie ma mocnych”.

Grając rolę Zenka Andrzej Wasilewicz był jeszcze studentem warszawskiej PWST. Młody aktor o lekko rozmarzonym spojrzeniu szybko zdobył rzesze wielbicielek.

Potem zagrał jeszcze m.in. w „Kochaj albo rzuć”, „Arii dla atlety”, w serialu wojennym „Trzecia granica” i słuch o nim zaginął. W 1981 roku przebywał w USA i po ogłoszeniu w kraju stanu wojennego pozostał za oceanem.

Zaangażował się tam w walkę o wolną Polskę. Pisał poezję i pieśni patriotyczne. Na ekran kinowy wrócił w 1997 roku epizodem w filmie „Szczęśliwego Nowego Jorku”.

Nie wszyscy go rozpoznali, bo bardzo się zmienił, ciężko bowiem chorował. W tym roku skończył 62 lata, nadal mieszka w Stanach. Nie zajmuje się już aktorstwem, czasami śpiewa tylko swoje ballady. Ma dorosłą córkę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama