Reklama

Anna Nowak-Ibisz: To mnie kręci!

Poniedziałek, 31 marca 2014 (14:37)

Z gadżetów nie może się obejść bez... noża do ostryg. – Ale zafascynowana jestem smartfonami, które zmieniły naszą rzeczywistość – mówi prowadząca.

Proszę zdradzić, według jakiego klucza wybiera Pani gadżety prezentowane w programie?

– To jest już siódmy sezon, więc klucze się już dawno pokończyły (śmiech). Oczywiście często pytam fanów programu na Facebooku, co by chcieli i czego by pragnęli. A ponieważ większość moich widzów to kobiety, więc jest niekończący się temat rzeka – dzieci i dla dzieci. Ale też bardzo często kieruję się swoimi potrzebami. Zdarza się tak, że w ciągu dnia potykam się o milion problemów i wówczas myślę sobie: kurcze, siądę i to zaprojektuję. Weryfikuję nowe wynalazki. Sprawdzam, czy są funkcjonalne, potrzebne, i czy rzeczywiście warto to mieć. Przedzieram się przez tę dżunglę i staram się oddzielić rzeczy pożyteczne od niepotrzebnych i nie do końca przydatnych.

A ten przymiotnik – gadżeciara wymyślono na potrzeby programu?

– Mam bardzo wyrobiony zmysł praktyczny, ale ponieważ jestem zodiakalną Wagą, to kocham piękne przedmioty. Mogą być li tylko poprawiaczami nastroju, pełnić funkcję ozdobną. Mam także taką umiejętność, że wprowadzona do pomieszczenia, gdzie jest fura różnych rzeczy, wybiorę coś możliwie najlepszego, najdroższego i spełniającego moje oczekiwania. Ta cecha nie dotyczy mody damskiej, butów, torebek oraz tego wszystkiego, przy czym my, kobiety normalnie tracimy głowę.

Co wobec tego kręci Panią Gadżet?

– Bardzo dużo, ale głównie takie rzeczy, które pomagają mi w codziennym funkcjonowaniu. Bardzo mnie kręcą różne patenty na segregację śmieci, zmywanie, różne ekologiczne kosmetyki oraz gadżety kuchenne. Jestem podekscytowana za każdym razem, kiedy testuję dobry odkurzacz czy pralkę. I tu dotykamy ważnego tematu – ponieważ producenci często nie są zainteresowani wypuszczaniem na rynek dobrych i trwałych produktów. To im się zwyczajnie nie opłaca.

Ma Pani ulubiony gadżet?

– Bywają raczej takie, bez których nie umiem się obejść. Jednym z nich jest... nóż do ostryg. Liczba zastosowań, jakie dla niego znalazłam, przebija wszystkie inne gadżety. Jest niezbędny do rozdzielani klocków, do otwierania i podważania puszek dla kota, zdrapywania gumy do żucia itp.

A gadżety zaskakujące?

Na co dzień zaskakują mnie smartfony, które tak bardzo zmieniły naszą rzeczywistość.

Rozmawiała: Joanna Bogiel-Jażdżyk

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama