Reklama

Antonio Banderas podoba się sobie

Piątek, 19 kwietnia 2013 (12:50)

PEWNEGO RAZU W MEKSYKU: DESPERADO 2 Antonio Banderas

Zdjęcie

/Flash Press Media
/Flash Press Media

Jeszcze kilkanaście lat temu, gdy grał ognistego El Mariachi, walczącego z gangsterami, wzdychały do niego tłumy kobiet. Dziś Antonio Banderas ma już 53 lata, nadal jest przystojny, ale wielbicielek nie przybywa.

No cóż, włosy siwieją, twarz zdobią pierwsze zmarszczki. – I co z tego – mówi. – Lubię moje siwe włosy i zmarszczki. Uważam, że wyglądam z nimi interesująco, tak twierdzi też moja córka. Mam worki pod oczami, ale się tym nie przejmuję. Nie pójdę pod nóż, niech inni to robią – wyznaje.

Zamiast przejmować się swoim wyglądem, gorąco kibicuje hiszpańskim piłkarzom. Jest wiernym kibicem Malagi i Realu Madryt. Niedawno za pół miliona dolarów kupił na aukcji koszulki pięciu zawodników tego klubu. Pieniądze zasilą konto Caritasu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama