Reklama

Beyonce i Jennifer Hudson: Spór między diwami?

Poniedziałek, 31 marca 2014 (14:37)

Rywalizacja między koleżankami z planu „Dreamgirls” przybrała ostatnio na sile. Jennifer Hudson zapytana o to, co najbardziej irytuje ją w przemyśle muzycznym, wskazała… piosenki o seksie.

Według niej, artyści mimo upływu lat, stale śpiewają o tym samym. Media szybko zinterpretowały wypowiedź, jako przytyk do najnowszego hitu Beyoncé „Drunk in love”. Zdobywczyni Oscara zaprzecza pogłoskom, puentując, że nie miała na myśli nikogo konkretnego.

Jednak trzy lata wcześniej, kiedy Hudson przeszła ogromną metamorfozę i schudła 30 kilogramów, potępiła piosenkarki, które epatują swoim ciałem.

Plotka o romansie Beyonce z Obamą

– Nie ma mowy o tym, żebym zaczęła się rozbierać. Rihannie i Beyoncé świetnie to wychodzi, ale to nie w moim stylu – zapowiedziała wtedy odchudzona Jennifer. Ostatnio panie miały okazję się spotkać w Białym Domu na przyjęciu z okazji urodzin Michelle Obamy.

Jednak tego wieczora tylko Beyoncé wystąpiła z koncertem, Jennifer mogła ją tylko podziwiać. Smaczku sprawie nadaje fakt, że to Hudson w 2011 śpiewała Barackowi Obamie „Happy birthday” niczym Marilyn Monroe prezydentowi Kennedy’emu.

Jednak brukowe media żyją plotką o romansie Obamy z... Beyoncé. Jej częste wizyty w Białym Domu, wylewne powitania i poufałości, dostarczają ludziom wielu tematów do spekulacji, nawet... tak absurdalnych.

NHL

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama