Reklama

Był czas dla domu, teraz powraca

Czwartek, 20 września 2012 (14:20)

Polubiliśmy Katarzynę Bujakiewicz, gdy zagrała siostrę Martę w „Na dobre i na złe”. Sympatię budziła też jako Mariola w serialu „Magda M.”, a także w „Nie kłam, kochanie” i „Listach do M”. Jakie uczucia żywią do niej widzowie, najlepiej oddają niektóre wpisy w internecie: „jest najładniejszą polską aktorką, w ogóle najładniejszą aktorką”, „chciałbym, żeby pani Kasia grała główne role, bo grając koleżanki bohaterek tylko marnuje swój talent”..

Zdjęcie

Popularność i sympatię widzów przyniosła jej rola pielęgniarki Marty w "Na dobre i na złe". Teraz znowu gra siostrę w serialu "Lekarze". /fot  /AKPA
Popularność i sympatię widzów przyniosła jej rola pielęgniarki Marty w "Na dobre i na złe". Teraz znowu gra siostrę w serialu "Lekarze".
/fot /AKPA

Zdjęcie

Z Magdaleną Różczką na planie "Lekarzy"
/fot /materiały prasowe

Nie marnuje, ale rzeczywiście rzadko występuje w roli głównej. I tak też jest tym razem, gdy po dwóch latach poświęconych wychowaniu córki Aleksandry powraca na ekrany telewizorów. W serialu "Lekarze", podobnie jak w "Na dobre i na złe", gra pielęgniarkę. Sama skomentowała to tak: - Myślałam, że awansuję i zagram lekarkę - śmiała się. Na pewno jednak aktorka nie ma powodów do narzekań, bo nie zapomniano o niej - w TVN Style, zgodnie z pełnioną przez nią dziś najważniejszą rolą mamy - prowadzi program "Rodzice na start". 

Zdjęcie

Z partnerem Piotrem Maruszewskim
/fot /AKPA

Pod koniec września skończy 40 lat, ale akurat w jej przypadku życie się zaczyna, a nie skłania do podsumowań. Dwa lata temu urodziła pierworodną córkę Aleksandrę. Z jej ojcem i partnerem Piotrem Maruszewskim, poznańskim biznesmenem, planuje ślub, choć był czas, że deklarowała, że woli życie na kocią łapę, bo "papierek" nie jest jej do niczego potrzebny.

Wystartuje w poznańskim maratonie


Swojego mężczyznę w jednym z wywiadów pani Kasia opisała tak: - Jest fajnym ojcem i partnerem, szanuje mnie, dba o nas. W sytuacjach kryzysowych zawsze mogę na niego liczyć. Nie kosi trawnika i nie wbija gwoździ, ale potrafi napisać dla mnie prawniczą umowę. Zdecydowanie jest mądrym facetem - i to jest fantastyczne. Patrząc na nowy wizerunek Katarzyny Bujakiewicz, można stwierdzić tylko: macierzyństwo jej służy. Jest zadbana, z nową, podkreślającą jej młodzieńczy wygląd fryzurą.

Nigdy nie była też tak szczupła. - Schudłam 10 kilogramów, bo biegam - mówi aktorka. Gdy tylko ma chwilę wolnego, wkłada sportowy strój i pokonuje 10 kilometrów dziennie. Jej najbliższym celem jest poznański maraton, który w tym roku odbędzie się 14 października. Nie jest to debiut aktorki w tego typu imprezach. Debiutowała bowiem przed czterema laty, również w Poznaniu. Ale biega od lat, więc maraton to tylko potwierdzenie jej umiejętności. - Ćwiczę do tego maratonu, ale przez upały nie zawsze było to możliwe. Trochę się martwię, że nie uda mi się pobiec tak, jak bym chciała, ale co będzie to będzie - mówi.

KL

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Życie na gorąco

Reklama