Reklama

Cyrwus doceniony po śmierci

Sobota, 25 sierpnia 2012 (19:43)

Piotr Cyrwus przez wiele lat wcielał się w Ryszarda Lubicza w "Klanie", więc jego postać stała się niemal kultowa. Aktor postanowił w końcu zerwać z wizerunkiem niemrawego Ryśka, więc scenarzyści serialu zgotowali mu godną śmierć.

Zdjęcie

Piotr Cyrwus /fot  /AKPA
Piotr Cyrwus
/fot /AKPA


Mylili się jednak ci, którzy prorokowali aktorowi odejście w niebyt po porzuceniu wieloletniego pracodawcy.
- Sprawdza się powiedzenie, że człowieka doceniają po śmierci. W tym roku pierwszy raz od dawna nie udało mi się wyjechać na urlop, bo mam tyle pracy - mówi aktor. Jak się okazuje, Cyrwus dostał etat w Teatrze Polskim w Warszawie, gra również w Teatrze Kamienica oraz drugoplanowe role w popularnych serialach. I nie narzeka na nadmiar zajęć.

- Teraz zdecydowanie czuję się bardziej wolny, choć jestem bardziej zajęty - dodaje. Mniej zadowolona z takiego obrotu sprawy jest jego rodzina. Wcześniej aktor przyjeżdżał do Warszawy tylko na zdjęcia do "Klanu" i wracał do domu. Od kiedy pracuje w stołecznych teatrach, jest w nim tylko gościem.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

teletydzien.pl/AKPA

Reklama