Reklama

Czym nas zaskoczy Joanna Brodzik?

Czwartek, 20 listopada 2014 (13:38)

Przez sześć lat poświęcała całą uwagę synom, teraz uznała, że nadszedł czas tylko dla niej. Właśnie wróciła na deski teatru i szykuje telewizyjną ofensywę.

Nie gości na salonach i bankietach, ciężko znaleźć jej nazwisko w brukowej prasie. Ostatnie lata poświęciła głównie wychowaniu dzieci, jednak wygląda na to, że kariera Joanny Brodzik na nowo nabiera rozpędu.

W drodze na szczyt

Swoją popularność zbudowała na bijących rekordy oglądalności serialach. „Kasia i Tomek” od razu spodobali się widzom. Pokochali parę trzydziestolatków, których uczucie połączyło nie tylko na ekranie. Jednak to główna rola w następnym serialu uczyniła z Brodzik gwiazdę pierwszej wielkości.

Sympatyczna „Magda M.” była dla niej trampoliną do sławy – miłosne perypetie wrażliwej prawniczki śledziły miliony przed telewizorami. Mogła przebierać w propozycjach, jednak zdecydowała się na macierzyństwo. Miała już ugruntowaną pozycję, więc nie obawiała się powrotu. I słusznie!

Serial „Nad rozlewiskiem” został ciepło przyjęty przez stęsknionych widzów – doczekał się aż pięciu serii. Teraz, po 12 latach, zdecydowała się powrócić na deski teatru i ponownie znalazła się w centrum zainteresowania.

Jak sama mówi, nie ma z tym problemu: – Uważam, że jeśli ktoś ciężką pracą doszedł do swojej pozycji, to ma prawo być z tego dumny. I ja jestem. Popularność to miara mojej pracy.

Wygląda na to, że wkrótce znów usłyszymy o naszej gwieździe. W niedawno udzielonym wywiadzie przyznała, że od półtora roku razem z Pawłem Wilczakiem pracują nad nowym projektem serialowym. Choć nie zdradziła więcej szczegółów, czujemy, że to będzie hit – jej nazwisko od lat jest już gwarancją sukcesu.

NHL

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama