Reklama

Ewa Szykulska. Wie, co to strach

Piątek, 23 grudnia 2016 (09:39)

Mija 50 lat od jej debiutu w filmie „Tandem” (1966), gdzie zagrała aż pięć różnych postaci. Miała 17 lat. Rola przeszła wprawdzie bez echa, ale wkrótce zauważono ją w komedii „Człowiek z M-3” (1968), a w latach 70. na jej punkcie szalała już cała Polska („Hydrozagadka”, „Samochodzik i templariusze”, „Dziewczyny do wzięcia”).

Miała talent, wdzięk, seksapil. To dlatego Skaldowie zaprosili ją do udziału w piosence „Prześliczna wiolonczelistka”. Fani do dziś pamiętają, że „jej oczy złamały niejedno serce”.

Sprawiała wrażenie odważnej. A jednak aktorka, którą niedawno oglądaliśmy w „Komisarzu Aleksie” i w reality show „Przygarnij mnie”, wie, jak smakuje strach.

– Czasem czuję lęk przed ludźmi. Dlatego zostałam aktorką. Chciałam sprowokować samą siebie do rozmowy z nimi, nawet jeśli mówię cudzym tekstem – wyznała w jednym z wywiadów.

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama