Reklama

Gustaw Holoubek. Mistrz sceny i filmu

Czwartek, 31 marca 2016 (15:34)

Jeśli dwóch ludzi rozmawia, a reszta słucha, to już jest teatr – mówił. Zgodnie z tą definicją, całe jego życie było teatrem. Bo Gustaw Holoubek był wybitną osobowością, której chciało się słuchać.

– On miał temperament polityka, charyzmę i magnetyczną siłę, którą najlepiej by spożytkował w polityce. Gdyby krzyknął w „Dziadach”: „Na Belweder!”, to mielibyśmy powstanie – wspominał Andrzej Łapicki.

Z kolei Tadeusz Konwicki, twórca filmu „Lawa”, będącego ekranizacją dzieła Adama Mickiewicza, opowiadał, że scena Wielkiej Improwizacji była nakręcona tylko raz.

Wystarczyło. Do dziś jest to jedna z najlepszych scen w polskim kinie. Przez 35 lata Gustaw Holoubek był mężem Magdaleny Zawadzkiej. Poznali się w latach sześćdziesiątych na planie filmu „Spotkanie w Bajce”. Ona miała wtedy 18 lat, a on 39 i był żonaty.

Kiedy po zakończeniu filmu zaprosił ją na kawę – odmówiła. Po kilku latach spotkali się ponownie. Tym razem wiedziała, że jest mężczyzną jej życia. Pobrali się w 1973 roku, a pięć lat później zostali rodzicami syna, Jana (dziś operator filmowy). Gustaw Holoubek zmarł 6 marca 2008 roku. Miał 85 lat.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama