Reklama

Hudson pracowita i na luzie

Wtorek, 28 sierpnia 2012 (15:41)

Mimo że Kate Hudson że jest córką sławnej matki, wszystko zawdzięcza sobie. A największe sukcesy jeszcze przed nią!

Zdjęcie

Kate Hudson /fot  /AFP
Kate Hudson
/fot /AFP

Na początku tego roku 33-letnia Kate Hudson, w ostatnich latach kojarzona głównie z komediami romantycznymi, ogłosiła, że zamierza zostać gwiazdą kina akcji. Producenci natychmiast skorzystali z okazji i zaproponowali jej główną rolę w mającym powstać w przyszłym roku filmie "Everly". Kate zagra w nim kobietę, która musi zmierzyć się z grupą zabójców nasłanych przez jej byłego męża, szefa mafii. 

Zdjęcie

/fot /AFP

A już 29 sierpnia, na otwarcie 69. festiwalu w Wenecji, będzie pokazany najnowszy film z jej udziałem - thriller "The Reluctant Fundamentalist". Czy rola Eriki zakochanej w Pakistańczyku, który odnosi sukcesy na Wall Street, przyniesie jej kolejną nominację do Oscara? Pierwszy raz miała szansę na statuetkę w 2000 roku za rolę Penny Lane, młodej fanki zespołu rockowego w "U progu sławy".

Niezależnie od tego, jakie nagrody otrzyma, Hudson urodziła się, by występować. Mając 11 lat, wygrała casting do telewizyjnego show, jednak matka ukryła przed nią ten fakt. Kiedy dorosła, i tak, wbrew woli rodziców (Goldie Hawn i przybranego ojca Kurta Russella), zdecydowała się rozpocząć karierę aktorską, zamiast pójść na studia. Nigdy nie przyjęła nazwiska sławnej matki, które otwierałoby przed nią wszystkie drzwi. Na to, co osiągnęła, zapracowała sama i bez pomocy rodziny w zaledwie trzy lata wydeptała ścieżkę, która zaprowadziła ją na okładkę magazynu "Vanity Fair".

Jej debiutem na dużym ekranie stał się film "Desert Blue" (1998), za który dostała gażę w wysokości zaledwie ośmiu tysięcy dolarów. Dziesięć lat później, w filmie "Dziewczyna mojego kumpla", zarobiła siedem milionów. W czym tkwi tajemnica jej sukcesu? Sama mawia, że można go odnieść tylko dzięki ciężkiej pracy. A więc próbuje sił jako reżyserka i scenarzystka. Założyła - wspólnie z rodzicami - firmę producencką.

Uwielbia komponować i grać na gitarze. Przyzwyczajona od dziecka do świateł reflektorów, przepada za życiem na luzie. Choć, jak wiele gwiazd, Kate mogłaby wypoczywać w luksusowych hotelach na Lazurowym Wybrzeżu czy Seszelach i zadawać szyku w limuzynach, woli styl, który nazywa hipisowskim. Niedawny urlop spędziła z narzeczonym, muzykiem rockowym Mattem Bellamym, i rocznym synem na kempingu na angielskiej prowincji. A przed ich namiotem sielsko przechadzały się owce...

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

To i Owo

Reklama