Reklama

Jakub Mazurek zakochany w córce

Środa, 16 maja 2012 (10:17)

Dzieli swoje obowiązki między rolą barmana Roberta a... udziałem w produkcji serialu! Ostatnio oglądaliśmy go rzadziej, bo każdą chwilę poświęca córeczce – Julii.

Zdjęcie

Jakub Mazurek /    /AKPA
Jakub Mazurek
/ /AKPA

Dobiega końca emisja piątej części "Hotelu 52" i chodzą słuchy, że już następnych nie będzie...
- Z tego, co mi wiadomo, planowana jest jeszcze szósta, być może ostatnia transza, w której nastąpi podsumowanie i zamknięcie wszystkich wątków. Czekamy na decyzję w tej sprawie.

Ostatnio Pana bohater - barman Robert, zszedł nieco na dalszy plan.
- Rzeczywiście, w tej serii było go mało. Wcześniej poznaliśmy go, wiemy o jego traumatycznej przeszłości i niewykluczone, że twórcy scenariusza powrócą do tego tematu i zechcą skupić też swoją uwagę na tej postaci. Myślę, że tkwi w niej spory potencjał - to wartościowy człowiek, a jednocześnie odpowiedzialny, sumienny pracownik, "prawa ręka" Natalii, właścicielki hotelu. 

Zdjęcie

W "Hotelu 52" Kuba nie tylko gra, ale pełni też funkcję drugiego reżysera
/ /Polsat

Niewielu wie, że poza rolą barmana, jest Pan też drugim reżyserem serialu. Na czym to polega?
- Ogólnie mówiąc na organizacji zaplecza, przygotowaniu planu pracy, dobraniu środków inscenizacyjnych i ułożeniu tzw. kalendarzówki zdjęć. Stanowi to nie lada wyzwanie, jako że w serialu, poza stałą obsadą, biorą udział gwiazdy, zmieniające się w każdym odcinku. Moim zadaniem jest dopasowanie terminów tak, by nie kolidowały z innymi zajęciami aktorów. Na szczęście nie robię tego sam, w ostatniej serii pracowałem wspólnie z moją koleżanką z pionu reżyserskiego, Nadią Lebik.

Podobną funkcję pełnił Pan w "Czasie honoru".
- Tu zaczynałem tę moją pozaaktorską drogę na planie, startując od stanowiska asystenta, dopiero potem awansowałem. "Czas honoru" to trudny realizacyjnie, aczkolwiek dający pole do popisu projekt i dużo się tam nauczyłem.

Zamierza Pan zająć się reżyserią na dobre?
- Może kiedyś... Na razie chciałbym jeszcze powalczyć jako aktor, w końcu to mój zawód wyuczony. I ulubiony. Wierzę, że przede mną wiele ciekawych ról do zagrania..

Prywatnie spełnia się Pan od niedawna jako ojciec...
- Tak, moja córka, Julia, ma rok i dwa miesiące i jest moim prawdziwym oczkiem w głowie! Spędzam z nią każdą wolną chwilę, starając się odciążyć żonę w obowiązkach domowych. Od dłuższego czasu działam więc wyłącznie na linii praca-dom.

Rozmawiała Jolanta Majewska-Machaj

"Hotel 52", czwartki godz. 21:00, Polsat

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama