Reklama

Karol Strasburger. Jak spędzi święta?

Czwartek, 7 stycznia 2016 (15:33)

Gospodarz programu bożonarodzeniowy czas spędzi z przyjaciółmi w malowniczym dworku. W drugi dzień świąt Karol Strasburger poprowadzi charytatywną rywalizację w „Familiadzie”.

Tradycyjnie już w okresie świątecznym emitowane są odcinki specjalne. Wygrane zostaną przeznaczone na cele charytatywne? 

Rzecz jasna! Tym razem pieniądze trafią do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego we Frysztaku oraz oddziału Caritasu Diecezji Ełckiej, który od lat wspieramy. Powiem więcej – razem z ekipą programu byliśmy w Ełku 6 grudnia, w Mikołajki.

Z wielką radością patrzyłem, jakie inwestycje poczyniono, również dzięki naszemu zaangażowaniu. Odwiedziliśmy m.in. Dom Dziecka i Dom Samotnej Matki. W planach jest także utworzenie Domu Spokojnej Starości.

Inwestycjami zawiaduje ksiądz Dariusz, dyrektor ełckiego ośrodka, człowiek energiczny i oddany niesieniu pomocy. Jest mi niezmiernie miło, że „Familiada” ma udział w tym zbożnym dziele.

Pytania w świątecznych odcinkach bywają łatwiejsze niż zwykle?

Pozostają w klimacie okolicznościowym. Krążymy wokół zwyczajów wigilijnych, choinki i zabaw sylwestrowych. Tematyka wszystkim bliska, toteż od razu robi się sympatycznie.

Uczestnicy mają taryfę ulgową – mogą sobie podpowiadać, podrzucać przeciwnikom jakieś pomysły, żartować wzajemnie i nikt się nie obraża, bo przecież i tak wszyscy „grają do jednej bramki”!

A Pańskie słynne już dowcipy? Będą jakieś szczególne na tę okazję?

„Suchary” tym razem odpuszczam (śmiech). W ich miejsce pojawi się część artystyczna – kolędy śpiewane przez młodzież oraz popisy wokalne samych uczestników.

Odcinki specjalne są nagrywane ze sporym wyprzedzeniem. Łatwo wtedy poczuć atmosferę świąt?

Na pewno pomaga w tym dekoracja, muzyka. Na wstępie zawsze wprowadzam gości w ten dzień, którego dotyczy nagranie. Rozmawiamy sobie o nim, przywołujemy smaki pyszności, jakimi będziemy raczyć się w trakcie wigilii itp. Dzięki temu błyskawicznie robi się nastrój.

Jedyne, do czego nie mogę się odnieść w swych wypowiedziach, to świąteczna pogoda – tę trudno przewidzieć, zwłaszcza w ostatnich latach.

Jak Pan zamierza spędzać święta w tym roku?

Przyjąłem zaproszenie do pięknego dworku, gdzie będę uczestniczył w kolacji w gronie przyjaciół. Będzie z nami także ksiądz, jednym słowem uroczyście i w należytym skupieniu. A potem trochę sportu i relaksu na łonie natury.

Nie wyjeżdżam za granicę, kilkakrotnie spędzałem ten czas we Włoszech, ale muszę przyznać, że to nie jest to. Oni traktują Boże Narodzenie jak zwykłą niedzielę, zupełnie na luzie. Dziwią ich nasze odświętne stroje, panowie w garniturach, panie w wieczorowych sukniach przy świątecznym stole, obrzędowość. Niepowtarzalna, rodzima, swojska – którą sobie bardzo cenię.

Rozm. Jola Majewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama