Reklama

Klaudia Halejcio: Teraz muszę skończyć studia

Środa, 25 listopada 2015 (14:33)

Na co dzień możemy ją oglądać w serialu „Pierwsza miłość”, w którym gra pełną sprzeczności Luizę. Obok aktorstwa w jej życiu jest też miejsce na studia, egzotyczne podróże i relaks przy… odnawianiu mebli.

Od 10 lat jesteś związana z serialem „Pierwsza miłość”, choć w rolę Luizy Florek wcielasz się zdecydowanie krócej…

Rzeczywiście, wcześniej grałam przez kilka lat zupełnie inną postać (Klaudię Poraj – przyp. red.). Chodziłam wtedy jeszcze do liceum.

Luiza ma dość trudny charakter.

To dziewczyna po przejściach. Na początku nie było jej łatwo. Poznała grupę przyjaciół, którym w życiu wszystko się układało, mieli szczęśliwe związki, a ona, czego się podjęła, obracało się na niekorzyść.

Ale szczęście wreszcie się do niej uśmiechnęło!

W tym sezonie jest zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim dostała wymarzoną pracę. Jako pani magister po AWF-ie została instruktorką fitness, specjalistką od tańca na rurze. Ale, żeby nie było zbyt różowo, pojawią się z kolei miłosne perypetie.

Prywatnie też jesteś wysportowaną osobą, co pokazałaś zresztą w „Tańcu z gwiazdami”…

Przede wszystkim lubię się ruszać, a taniec jest ku temu doskonałą okazją. Poza tym otwiera emocjonalnie, więc dla kobiety to doskonała forma ekspresji. Sport towarzyszy mi od zawsze.

W szkole wygry wałam wszystkie możliwe konkurencje: biegałam, grałam w hokeja i w siatkówkę. Marzeniem mojego taty było nawet, żebym została sportowcem, ale mama obstawała przy aktorstwie.

Studiujesz jednak psychologię…

Stwierdziłam, że przyda mi się w pracy – na scenie i przed kamerą. Cztery lata studiów mam za sobą, ale piąty rok wciąż nade mną wisi i pan dziekan zaczyna grozić palcem. Skończenie studiów to w tej chwili mój priorytet.

Gdzie lubisz odpoczywać?

Zawsze marzyłam, żeby polecieć do Tajlandii. Kiedy okazało się, że mam kilka dni wolnego, od razu spakowałam torbę i wsiadłam do samolotu. To była wspaniała przygoda!

Zwiedziłam Bangkok, byłam na kilku rajskich wyspach, poznałam tajską kuchnię. Na pewno wrócę do Tajlandii! Marzy mi się, żeby uczestniczyć tam w warsztatach kulinarnych.

Podobno masz smykałkę do projektowania wnętrz i lubisz przemeblowywać swoje mieszkanie?

Owszem, ale największym moim hobby jest odnawianie i przerabianie mebli. Ostatnio moja mama otrzymała ode mnie taboret, który okleiłam różnymi wycinkami, przez co nabrał nowoczesnego wyglądu. Przyznam, że ta zabawa z meblami bardzo mnie relaksuje.

Rozmawiała Ewa Jaśkiewicz

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama