Reklama

Krzysztof Adamski. W cudzej skórze

Czwartek, 27 listopada 2014 (13:39)

W tym programie chodzi o odwzorowanie postaci jeden do jednego, tak aby nasi uczestnicy, kiedy już założą kostium i zostaną ucharakteryzowani, byli łudząco podobni do oryginału – mówi Krzysztof Adamski, choreograf i trener taneczny gwiazd w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”.

– Uczę ich precyzyjnego wcielania się w daną postać, zwracam bacznie uwagę na mimikę, gestykulację a nawet ruch oczu. Trzeba to wyłapać, a następnie ćwiczyć dniami i nocami, żeby wyrobić nawyki, których nigdy się nie miało. Drugą stroną mojej pracy jest choreografia. I nie mówię tylko o układaniu kroków, lecz o zadbaniu, by na scenie miało miejsce prawdziwe show, żeby było niepowtarzalnie – zdradza.

Wymagający, wyrozumiały, cierpliwy, z dystansem podchodzący do swojego zawodu – tak o nim wypowiadają się gwiazdy show, dla których współpraca z „Krisem” jest nie tylko ciekawym doświadczeniem, ale i ciężką wielogodzinną harówą. Bo doświadczony, oddany swojej pracy choreograf, jak sam twierdzi, nigdy nie pracuje na pół gwizdka, a wśród swoich podopiecznych docenia zaangażowanie oraz samodyscyplinę.

– Kiedy po całym dniu wracam do domu, moja mowa ciała pochodzi z różnych światów, co wywołuje zdziwienie i pewien niepokój u mojej żony. Zdarzyło mi się, że będąc w sklepie gestykulowałem przy kasie jak wokalista Rammstein, bo właśnie przed chwilą wyszedłem z próby – wspomina Adamski.

– Z Krisem pracuje się naprawdę fajnie i do tego w niezwykle pozytywnej atmosferze. Nie stwarza klimatu napięcia czy dystansu. Jest spostrzegawczy, zauważa wszystkie niuanse i wyciąga z każdego to, co najlepsze w bardzo przyjemny sposób.

Współpracując z nim nie ma mowy o zmuszaniu do czegokolwiek. Zawsze mogę sam coś zaproponować – dodaje Marek Kaliszuk.

KRAS

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama