Reklama

Meryl Streep: Dobra passa trwa

Wtorek, 18 lutego 2014 (10:35)

Za rolę zionącej jadem Violet w dramacie „Sierpień w hrabstwie Osage” powinna dostać Oscara. Zdanie to podzielają prawie wszyscy, którzy ją w tym filmie widzieli.

Co sprawia, że dobra passa nie opuszcza Meryl Streep od tylu lat? Nie jest przecież klasyczną pięknością. Sprawia wrażenie raczej zimnej. Nigdy też nie przepadała za imprezami, na których można się polansować ani za skandalami, opisywanymi w bulwarówkach. Kolega z planu „Dzikiej rzeki”, Kevin Bacon, mówi o 65-letniej dziś gwieździe: – To nie jest jedna z najlepszych aktorek na świecie. To aktorka bezapelacyjnie najlepsza.

Nie sposób się z nim nie zgodzić. Streep potrafi czarować bez względu na maskę, którą dla roli przywdzieje – podoba się jako wredna królowa świata mody („Diabeł ubiera się u Prady”), rozśpiewana właścicielka greckiego pensjonatu („Mamma Mia!”), premier Margaret Thatcher („Żelazna dama”), stary Żyd i pobożna Mormonka („Anioły w Ameryce”), a także skomplikowana Joanna w „Sprawa Kramerów”. Ma trzy Oscary. Będzie czwarty?

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama