Reklama

Nehrebecka poznała od podszewki świat dyplomacji

Wtorek, 12 czerwca 2012 (10:39)

Anna Nehrebecka, czyli niezapomniana Barbara Złotopolska ze „Złotopolskich”, zrezygnowała kilka lat temu z aktorstwa, by towarzyszyć mężowi, gdy ten objął funkcję ambasadora Polski w Belgii. Wyjechała z nim i z córkami do Brukseli, gdzie poznała od podszewki świat dyplomacji i wielkiej polityki.

Zdjęcie

/fot  /Agencja W. Impact
/fot /Agencja W. Impact

Anna Nehrebecka doskonale wie, jak się zachować w każdej sytuacji. Podczas pięcioletniego pobytu na placówce w Brukseli miała okazję podpatrywać dyplomatów z całego świata. Dziś wykorzystuje swoją wiedzę oraz doświadczenie i co miesiąc udziela w jednym z miesięczników dla kobiet porad na temat... dobrych manier. Jej felietony cieszą się ogromną popularnością. 

Zdjęcie

Anna Nehrebecka z mężem
/fot /Agencja W. Impact

Mąż aktorki, Iwo Byczewski, jest jednym z najlepiej znanych w Europie polskich dyplomatów. Był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, przedstawicielem naszego kraju przy Unii Europejskiej, ambasadorem. Jest też wykładowcą w Akademii Służby Zagranicznej i Dyplomacji w Collegium Civitas. To dzięki niemu Anna Nehrebecka zainteresowała się dyplomacją i... polityką. Gdy w 2010 roku zaproponowano jej, by kandydowała na stanowisko warszawskiej radnej, zdecydowała się podjąć wyzwanie.

- Odbyłam domowe narady z mężem i córkami. Powiedzieli, że po prostu muszę przyjąć tę propozycję. Nie spodziewałam się, że zdobędę tak wielkie poparcie w wyborach i zasiądę w fotelu radnej - twierdziła w wywiadzie.

Anna Nehrebecka nie jest jednak typowym politykiem. Uważa, że w pracy radnego ogromną rolę powinny odgrywać dobre maniery i dyplomacja, a nie kłótnie, spory i przekrzykiwanie się.

- Krzyczy zazwyczaj człowiek słaby. Krzykaczy już kilku mieliśmy, wciąż mamy i mieć będziemy. Niestety. Ja do ich chóru nie dołączę - mówi aktorka.

 


Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama