Reklama

Olga Bołądź o swojej roli w Czasie honoru

Poniedziałek, 23 września 2013 (10:30)

Przed nami nowy, 6. sezon świetnie przez telewidzów przyjmowanego serialu „Czas honoru”. Wojna wprawdzie dobiegła końca, lecz losy Celiny (w tej roli Olga Bołądź) wcale nie będą łatwe...

Proszę nam zdradzić, jak ułożą się losy Pani bohaterki?

– Po zakończeniu działań wojennych Celina, znająca świetnie język niemiecki, trafia do Monachium, gdzie pracuje jako tłumaczka przy procesach norymberskich. Pragnie wrócić do normalnego życia, ma dość konspiracji, ukrywania się, podwójnej tożsamości. Niestety, los nie będzie dla niej łaskawy. Ponownie znajdzie się w ojczyźnie, tym razem pod sowiecką okupacją.

Powrót do Polski mocno pokrzyżuje jej plany?

Aliancki wywiad zaproponuje jej paszport i azyl w USA, pod warunkiem, że przez jakiś czas zostanie w Warszawie łączniczką zwerbowanego przez aliantów Rainera. Jego zadaniem będzie odnalezienie naukowca, który w czasie wojny pracował nad rakietami typu V1 i V2.

Jak zareaguje?

– Nie będzie mogła w to uwierzyć! Propozycja współpracy ze znienawidzonym wrogiem jest dla dziewczyny szokiem i w pierwszym odruchu spowoduje jej ostry sprzeciw. To przecież były szef gestapo jest odpowiedzialny za śmierć jej narzeczonego!

Co sprawi, że zgodzi się na współpracę z Amerykanami?

– Decydując się na powrót do ojczyzny, uwikła się w śmiertelnie niebezpieczną intrygę. Wie jednak, że w ten sposób może przysłużyć się krajowi i... zemścić na tych, których jeszcze nie dosięgła sprawiedliwość. Wejście w nową, powojenną rzeczywistość będzie trudne. Każdy podejrzewa każdego, nikt nie jest pewny, czy przyjaciel nie stał się wrogiem. Celinę również przyjaciele będą posądzać o zdradę.

Rozmawiał: KRAS

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama