Reklama

Pierce Brosnan ma do siebie dystans

Wtorek, 19 stycznia 2016 (09:33)

Jest jedną z niewielu ikon światowego kina, które potrafią śmiać się z samych siebie. Takiego luzu brakuje sławnym kolegom Brosnana, co prowadzi do szeregu sporów, kończących się nawet w sądzie.

– Gwiazdy lubią się obrażać. Ja jestem inny: z byle powodu się cieszę – mówi 62-letni Irlandczyk, który w „Górze Dantego” zagrał wybitnego eksperta od wulkanów.

Kinomani pamiętają go z roli agenta Jej Królewskiej Mości, Jamesa Bonda, który ustąpił miejsca Danielowi Craigowi. Brosnan nie boi się mówić szczerze o tym, co myśli o słynnym cyklu szpiegowskim: – Schemat jest zawsze taki sam: gdy dostajesz propozycję, najpierw wpadasz w euforię. Już na planie pierwszego filmu o 007 bardzo się męczysz, a najdalej przy trzecim masz wszystkiego serdecznie dosyć.

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama