Reklama

"Prawo Agaty": Leszek Lichota nadal się miota...

Poniedziałek, 11 marca 2013 (12:50)

Miłośników tego serialu nieustannie dręczy pytanie: – Czy mecenas Dębski zwiąże się wreszcie z Agatą?– Nie tak szybko. – Najpierw mój bohater rozstanie się z prokurator Okońską – zdradza aktor.

Zdjęcie

W nowym sezonie Marek i Agata (Agnieszka Dygant) będą częściej pracować razem. /Mat. Prasowe
W nowym sezonie Marek i Agata (Agnieszka Dygant) będą częściej pracować razem.
/Mat. Prasowe

Wygląda na to, że mecenas Dębski będzie doświadczał jeszcze większych uczuciowych zawirowań...

– Nie wiem, czy większych, ale na pewno bardziej zdecydowanych. Mogę zdradzić, że związek mojego bohatera z Marią Okońską (Małgorzata Kożuchowska) dojdzie do takiego momentu, że będą musieli się rozstać.

Z czyjej inicjatywy?

– Inicjatywa będzie po stronie Dębskiego, ale powodów dostarczy mu partnerka.

To będzie miał czystą sytuację. Dotychczas się miotał...

– Nadal się miota i to bardzo. Moim zdaniem niepotrzebnie. Skoro pomiędzy nim a Agatą (Agnieszka Dygant) jest mięta, powinien działać zdecydowanie.

Więc nadal będą między nimi miłosne podchody?

– Jakbyśmy za szybko skonsumowali nasz związek, byłoby nudno.

Czyli co: chemia, mięta i nic?

– No, nie tak całkiem nic (śmiech). Marek zobaczy niemalże nagą Agatę, a wraz z nim wszyscy widzowie.

A wyzwania zawodowe?

– Dużo spraw, więcej niż w poprzedniej serii. Dębski będzie też częściej pracować w duecie z Agatą. Sami zostaną oskarżeni i będą musieli bronić kancelarii. Nie będzie to łatwe, bo przeciwnik okaże się bardzo sprytny.

Czyli na gruncie zawodowym Agata i Marek dogadują się już bez problemów.

– Dograli się. Marek na pewno nabrał zaufania do swoich wspólniczek. Jednak natury się do końca nie zmieni – zawsze swoje musi powiedzieć, choć ostatnie słowo należy do Agaty.

Poza „Prawem Agaty” bierze Pan udział w innych projektach? –

- Mam nadzieję, że już w maju rozpocznie się produkcja serialu „Wataha”, którego pilot nakręciliśmy w zeszłym roku. To fajny serial w malowniczych przestrzeniach Bieszczad. Czekam też na start zdjęć do filmu „Karbala”. Szukaliśmy miejsc, gdzie można by kręcić. Najprawdopodobniej będzie to Bułgaria.

Ma Pan czas na swój klub?

– Pańskie oko konia tuczy. Choć w przeciwieństwie do Dębskiego, mam dużo większe zaufanie w stosunku do ludzi, którymi się otaczam. Daję swoim pracownikom dużo większą swobodę podejmowania decyzji i działań.

Prowadzenie „Wkrętu” daje Panu satysfakcję, czy jest to rodzaj oddechu od aktorstwa?

– Na pewno daje mi satysfakcję. Znajduję też w sobie szuflady, do których wcześniej nie musiałem zaglądać, jak umiejętność prowadzenia biznesowych rozmów.

Ale nie chcę miejsca, które stworzyłem, ograniczać swoją wizją. Pozwalam „Wkrętowi” rozwijać się w kierunku, wyznaczanym przez ludzi, którzy do niego przychodzą.

Rozmawiała: Joanna Bogiel-Jażdżyk

Zdjęcie

– Między nimi jest wyraźna mięta i Dębski powinien być bardziej zdecydowany  w działaniach – ocenia swojego bohatera aktor. /Mat. Prasowe
– Między nimi jest wyraźna mięta i Dębski powinien być bardziej zdecydowany w działaniach – ocenia swojego bohatera aktor.
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

Już niebawem ruszą zdjęcia do serialu „Wataha”, w którym Leszek Lichota gra jedną z głównych ról.  Kolejnym projektem z jego udziałem jest film „Karbala”. /Mat. Prasowe
Już niebawem ruszą zdjęcia do serialu „Wataha”, w którym Leszek Lichota gra jedną z głównych ról. Kolejnym projektem z jego udziałem jest film „Karbala”.
/Mat. Prasowe

"Prawo Agaty": Leszek Lichota nadal się miota...

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama