Reklama

Premierzy: Jarosław Gugała o kulisach programu

Poniedziałek, 13 maja 2013 (14:39)

W programie, z udziałem publiczności i znanych ekspertów, głównymi uczestnikami są politycy, którzy od 1989 roku sprawowali urząd premiera. Omawiają bieżące wydarzenia, wykorzystując swoją wiedzę.

Co jest głównym atutem „Premierów”?

– Ci ludzie mają nie tylko niezbędne doświadczenie. Także ogromną wiedzę i szerszą polityczną perspektywę, a co za tym idzie, lepszy od „przeciętnego Kowalskiego” ogląd, w jaki sposób rozwiązywać określone problemy. Mają również fachowe spojrzenie na to, co dzieje się w kraju i na świecie.

Rozmowy dotyczą tylko aktualnych wydarzeń?

– Bieżące wydarzenia są jedynie pretekstem do poważnej dyskusji. Mówiąc na przykład o powstaniu w getcie warszawskim czy rzeziach Polaków na Wołyniu w czasie II wojny światowej, skupimy się na niełatwych relacjach polsko-żydowskich i polsko-ukraińskich. Zależy nam, aby nasi goście podzielili się też swoimi wieloletnimi doświadczeniami, choćby w kwestiach dotyczących tego, co niesie za sobą władza, a także jakie ma ograniczenia.

Pojawią się wszyscy premierzy, piastujący urząd od 1989 roku?

– Mamy głęboką nadzieję, że wszyscy, którzy będą mogli, pojawią się na naszej antenie. Niektórzy z nich, jak Marek Belka czy Hanna Suchocka, których chętnie widziałbym w studiu, są nadal aktywni zawodowo i z racji zajmowanych stanowisk nie mogą wypowiadać się na aktualne tematy. Dlatego zapraszać będziemy także byłych wicepremierów, których przez ostatnie dwadzieścia cztery lata było kilkudziesięciu.

Jak dobierani są eksperci?

– To ludzie posiadający merytoryczną wiedzę, cenieni profesorowie i naukowcy, co daje gwarancję obiektywnego spojrzenia na daną sprawę. Ich obecność pozwala pełniej skonfrontować się z subiektywnym zazwyczaj punktem widzenia polityków.

Program emitowany jest na żywo. To pomoc, czy przeszkoda?

– To jego atut. Programy na żywo mają inną temperaturę dyskusji, są bardziej wiarygodne od tych nagrywanych. Zaproszony gość ma świadomość, że jego słów nie da się zmontować lub „wyciąć”. I nikt nie zarzuci nam, że wypowiedzi gości bywają zmanipulowane lub wyrwane z kontekstu.

Rozmawiał: KRAS

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama