Reklama

Renata Dancewicz: Twardy gracz

Środa, 11 września 2013 (11:49)

Niezwykła, silna kobieta, która nie lubi utartych ścieżek. Od lat uznawana za jedną z najpiękniejszych polskich aktorek. Nie boi się niepopularnych poglądów i uwielbia... karciany blef.

Pułkownik kwiatkowski Renata Dancewicz

Na studia aktorskie dostała się za drugim podejściem. Na uczelni nie bawiła jednak długo – po drugim roku została dyscyplinarnie skreślona z listy studentów. Jednak wielu aktorów mogłoby pozazdrościć Renacie Dancewicz kariery i popularności.

Symbol seksu

Debiutowała w 1993 r. jako Anka w „Samowolce” Feliksa Falka. Wystąpiła w wielu kasowych filmach –„Ekstradycja”, „Pułkownik Kwiatkowski”, „Tato”. Od lat jest jedną z gwiazd popularnego serialu „Na Wspólnej”.

Uważana jest za symbol seksu współczesnego kina. Jej bohaterki są zawsze obiektem westchnień, dla których płeć brzydka traci głowę.

Niepokorna optymistka

– Bardzo często czuję się szczęśliwa, bo jestem lekkomyślną optymistką, nie martwię się na zapas i nie mam dylematów – przyznaje aktorka. Jej uroda może zwieść, bo idzie w parze z twardym, bezkompromisowym podejściem do życia.

Unika „czerwonych dywanów”, strzeże życia osobistego. Deklaruje się jako feministka i ateistka.

– Zwykle chcemy mieć życie łatwe i spokojne. Mnie taki stan usypia. Wolę iść pod górkę. Jestem pełna sprzeczności.

Dlaczego mam być spójna oraz konsekwentna? Nie jestem systemem filozoficznym.

Duch rywalizacji

Od lat grywa w brydża i to jest jej wielka pasja. Ma opinię twardej i trudnej rywalki. – Moja miłość do brydża wzięła się z przywiązania do starych, tradycyjnych rzeczy – wyjaśnia.

– Gra w brydża to jest coś takiego, co mi się nigdy nie nudzi – coś może się zawsze zmienić, poprawić lub omsknąć. To trochę psychologii, dużo matematyki, można też blefować...

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama