Reklama

Susan Sarandon. Warto kochać siebie

Poniedziałek, 18 lipca 2016 (10:36)

Są ludzie, dla których czas stoi w miejscu. Do tego grona należy Susan Sarandon. Aktorka kończy w październiku 70 lat, wygląda jednak znacznie młodziej:

– Koleżanki pytają, ile wydaję na operacje plastyczne, kto mi je robi, jaki botoks wstrzykuję i jakie diety stosuję. Wiecie, co im mówię? Że moja dieta to uśmiech, a mój chirurg to życie, bo nic nie czyni kobiety tak pięknej, jak naturalne zmarszczki śmiechowe wokół oczu – przyznaje.

Debiutowała w filmie „Joe” (1970). Sławę przyniósł jej musical „Rocky Horror Picture Show” (1975), a Oscara dramat „Przed egzekucją” (1996). Miała wtedy 50 lat. – Sukces przychodzi dopiero, gdy przestajesz kurczowo trzymać się myśli o nim.

Obsesja na punkcie urody popycha cię w stronę operacji, po których wyglądasz karykaturalnie i staro. Gdy jednak zaakceptujesz siebie i upływ czasu, on zatrzymuje się a ty stajesz się piękna – mówi.

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama