Reklama

Święta podróżników i telewizyjnych gwiazd

Czwartek, 7 stycznia 2016 (15:33)

Indyk zamiast karpia, bananowiec jako choinka i zielony Mikołaj. Znani dziennikarze opowiadają nam o świętach poza Polską oraz zdradzają, jak spędzą je w tym roku.

Ich pasją są dalekie podróże. Jednak zgodnie przyznają, że tylko w Polsce, Boże Narodzenie ma niepowtarzalny klimat.

Steki i indyk

– Święta zawsze spędzam w domu rodziców – opowiada Martyna Wojciechowska. – A niezwykłe Boże Narodzenie? Zapamiętałam to z 2010 roku, w drodze na Antarktydę. Poleciałam tam w ramach zdobywania Korony Ziemi, na Masyw Vinsona. Był to jedyny możliwy termin, bo Antarktyda jako kontynent otwarta jest dla ruchu powietrznego tylko kilka miesięcy w roku.

Było mi ciężko, bo tęskniłam za malutką wtedy córeczką. Święta wyglądały bardzo osobliwe. Na kolacji podawane były steki (śmiech).

Elżbieta Dzikowska nie wyobraża sobie świąt poza Polską. – Lubię spędzać ten czas w Ustrzykach Górnych – zdradza podróżniczka. – Czeka tam na mnie pokój z przepięknym widokiem na Połoninę Caryńską. W trakcie pobytów w Bieszczadach zdarzyło mi się uczestniczyć w prawosławnej Wigilii, gdzie wierni dzielą się chlebem i ząbkami czosnku.

Przeżyłam także egzotyczne Boże Narodzenie, kiedy w 1974 r. byłam w Meksyku. Tam nie dzielą się opłatkiem, a zamiast ryby na stole pojawia się indyk w sosie mole.

Z bliskimi

Uwielbiający podróże aktor Łukasz Nowicki również ceni sobie tradycję. – Jeśli święta, to tylko na Kujawach, w gronie rodziny – zastrzega.

– Tylko tam mają one niezwykły klima. Nie wyobrażam sobie, że miałbym je spędzić pod palmami. Co innego Nowy Rok, witałem go już m.in. na Cejlonie i na Dominikanie.

Podobne przemyślenia ma Jarosław Kret, prezenter pogody, prywatnie zapalony globtroter. – Za czasów studenckich święta spędzałem w Egipcie. Ocierałem się o pomalowane na srebrno fikusy oraz palmy, a za dania świąteczne „robiły” falafel, humus, szoarma, zapijane herbatą.

Dziś Boże Narodzenie najczęściej spędzam na dyżurze w telewizji. Jednak jeżeli mogę, staram się wyjechać poza Warszawę. Tak zrobimy i teraz, tym bardziej że Boże Narodzenie spędzam z synkiem i chcę mu poświęcić jak najwięcej czasu – dodaje Jarosław Kret.

KRAS, JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama