Reklama

Tatiana Okupnik: Już wiem, dokąd zmierzam

Piątek, 20 kwietnia 2012 (06:00)

Jest sąsiadką Hugh Granta, do tego koncertuje z muzykami Amy Winehouse. A to dopiero początek jej drogi!

Zdjęcie

Tatiana Okupnik /    /AKPA
Tatiana Okupnik
/ /AKPA

Kiedyś fascynowała się lotami balonem, teraz uwielbia skoki na bungee. Jedno się jednak nie zmieniło. To jej miłość do muzyki. Dlaczego Tatiana Okupnik zdecydowała robić karierę za granicą i czy myśli jeszcze o powrocie do kraju?

Ostre cięcie

- Wiem, czego chcę - mówi otwarcie artystka. Dlatego kiedy uznała, że jej kariera w Polsce utknęła w martwym punkcie, zdecydowała się na radykalny krok. - Przygotowałam pakiet ze swoją muzyką, zdjęciami i wysłałam go do agencji organizującej koncerty w Europie - wspomina. - I z tej agencji odezwał się do mnie Dave (Fowler - przyp. red.), który jest teraz moim menedżerem - dodaje.
Punktem zwrotnym w karierze Tatiany był jej występ w Jaśle, na który specjalnie przyjechał Fowler. Z miejsca zaproponował jej współpracę. 

Zdjęcie

Tatiana doskonale odnalazła się w roli jurorki "X Factor"
/ /TVN

Droga na szczyt

Dziś jej kariera w Wielkiej Brytanii świetnie się rozwija. - Przekonałam się, że decyzja o wyjeździe z Polski była dobra - twierdzi. Dlaczego? - Bo moje utwory są grane w stacjach radiowych! Kiedy promowała drugą solową płytę w brytyjskiej stacji radiowej BBC2, wystąpiła z zespołem muzyków, którzy nagrywali ścieżkę dźwiękową do filmu "Ocean Eleven" oraz występowali z Amy Winehouse. Teraz grają z Tatianą. Ale to nie wszystko. Na początku roku nawiązała współpracę z ojcem legendarnej Amy, Mitchem Winehouse’em. Dwukrotnie wystąpiła u jego boku na koncertach charytatywnych. Podpisała też kontrakty z wytwórniami w Grecji, Włoszech i Rumunii. - Uważam, że jestem na początku drogi - mówi ostrożnie. I dodaje z uśmiechem: - Na razie idzie nieźle.


Londyn - Łódź

Mieszka w jednej z najbardziej reprezentacyjnych dzielnic Londynu, Kensington, gdzie rezydują takie sławy, jak Hugh Grant, Elton John i Eric Clapton. A także Jimmy Page z Led Zeppelin. - Marzyłam o tym, żeby go kiedyś spotkać. I spotkałam, na poczcie. A potem w kafejce i w sklepie spożywczym - opowiada. - Do trzech razy sztuka - pomyślała wtedy i podeszła do słynnego muzyka, by się przedstawić. - Teraz spotykamy się dość regularnie. Co ciekawe, mimo kariery w Wielkiej Brytanii podatki wciąż płaci w Polsce. - Na emeryturę odkładam w polskim ZUS-ie - śmieje się. - Nigdy nie mówiłam, że wyjeżdżam na dobre! Możliwe więc, że pewnego dnia powróci do rodzinnej Łodzi. Trzymamy kciuki, żeby była już wtedy międzynarodową gwiazdą.

Marzena Juraczko

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Teleświat

Reklama