Reklama

Teri Hatcher. Powoli wraca do gry

Środa, 18 maja 2016 (11:35)

Na planie „Jutro nie umiera nigdy” zachwyciła elegancją.

Czy to możliwe, by aktorka, z którą utożsamiały się kobiety na całym świecie, tak po prostu zapadła się pod ziemię? Teri Hatcher, grającą Susan Mayer (potem Dolfino) w serialu „Gotowe na wszystko”, taki właśnie los spotkał. Złośliwi twierdzą, że to jej własna decyzja: zrobiła sobie o jedną operację plastyczną za dużo i... wolała tego nie pokazywać światu. Jeszcze złośliwsi utrzymują, że zarobiła jako Susan krocie (za odcinek „Gotowych...” otrzymywała 400 tysięcy dolarów) i teraz jej się najzwyczajniej nie chce pracować. Ci bardziej przychylni 51-letniej gwieździe są jednak przekonani, że jej wycofanie się ma związek z życiem rodzinnym.

My zaś przypominamy, że obok tradycyjnego aktorstwa istnieje także dubbing, a w tej dziedzinie Hatcher jest bardzo aktywna. Udzielała głosu niejakiej Dottie w kreskówce „Samoloty” oraz „Samoloty 2” czy Beatrice Le Beak w serialu „Jake i piraci z Nibylandii”. Teraz zaś skończyła pracę na planie filmu „Sundown”: – Nie wycofuję się, nie chowam. Po prostu po intensywnej pracy na planie „Gotowych...” postanowiłam trochę odsapnąć. Teraz wracam, mając nadzieję, że przyjmiecie mnie z otwartymi ramionami – mówi aktorka, która pojawi się w 2. sezonie serialu „Dziwna para” (w Polsce w Canal+).

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama