Reklama

Tom Hanks: Wciąż mu mało

Wtorek, 15 kwietnia 2014 (10:30)

Jest aktorem wszechstronnym – doskonale sprawdza się w romantycznych komediach, filmach sensacyjnych i mrocznych dramatach.

– Mam dodatkowy chromosom aktorstwa. Ciągle mi mało filmów – przyznaje Tom Hanks. – Współczesne kino dysponuje niesamowitymi środkami technicznymi, na ekranie pokazać można dosłownie wszystko: osuszyć jezioro Michigan, wypełnić całą przestrzeń cukrową pianką, wrzucić w to dinozaury, które potem przeskoczą na Marsa.

Nie mam nic przeciwko takim pomysłom, w końcu kino to sztuka wyobraźni. Ale czasami człowiek chce obejrzeć coś, co ma związek z rzeczywistością. Pewnie dlatego ostatnie obrazy gwiazdora to filmy biograficzne, jak „Kapitan Phillips” czy „Ratując pana Banksa”.

– Takie filmy mają niezaprzeczalny walor – przekonuje aktor. – Pokazują coś, co wydarzyło się naprawdę. A nie od dziś wiadomo, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. Niebawem gwiazdor kolejny już raz spotka się na planie z Meg Ryan, tym razem jako... producent. Wyprodukuje jej reżyserski debiut, film „Ithaca” na podstawie powieści „The Human Comedy”. Zdjęcia mają rozpocząć się latem.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama