Reklama

10 najbogatszych w Hollywood

Poniedziałek, 29 września 2014 (10:36)

Wielu zaczynając filmową karierę marzy o hollywoodzkiej roli. Wierzą, że tak można zdobyć nie tylko popularność, ale i majątek, jakim szczycą się gwiazdy ekranu.

Co roku magazyn Forbes publikuje listę 10 najlepiej zarabiających aktorów świata. Wiemy już, na czyje konto od czerwca ubiegłego roku wpłynęły największe gaże. Te dane to efekt rozmów z menedżerami gwiazd, ich prawnikami, współpracownikami, a także producentami filmów. Liczą się zyski z filmów i reklam.

Na czele „Iron Man”

Drugi raz z rzędu ranking najbogatszych otwiera 49-letni Robert Downey Jr. Gwiazdor serii „Iron Man” zarobił 75 mln dolarów. Tuż za nim uplasował się zawodowy zapaśnik 42-letni Dwayne „The Rock“ Johnson („Szybcy i wściekli”, „Herkules”). Zainkasował w ciągu roku 52 mln dol.

Trzecie miejsce z gażą 46 mln dolarów zajął 39-letni Bradley Cooper („American Hustle”, „Kac Vegas 3”). Tuż za podium znalazł się jego rówieśnik Leonardo DiCaprio („Wilk z Wall Street” i „Wielki Gatsby”) – otrzymał 39 mln dolarów.

Na kolejnych miejscach uplasowali się – Chris Hemsworth (37 mln), Liam Neeson (36 mln) oraz Ben Affleck i Christian Bale, których pracę wyceniono na 35 mln dol. Listę zamykają Will Smith i Mark Wahlberg. Obaj wzbogacili się o 32 mln dolarów.

Milionerzy już zajęci

Czy ta dziesiątka warta jest prawie pół miliarda dolarów, czy doceniono prawdziwy talent? Jeżeli chodzi o zwycięzcę, to na pewno tak. Każda z ról Roberta Downeya Juniora to wielka kreacja. A niewiele brakowało, żeby stoczył się na dno.

Przed laty zauroczony różnymi używkami nie raz trafiał do aresztu. Dziś, zapewnia, że ma to już za sobą. – Jestem szczęśliwy jako aktor, mąż i ojciec – powiedział. Chyba jednak nie do końca. Bo właśnie prasa podała, że policja zatrzymała jego 20-letniego syna za… posiadanie narkotyków. Może to tylko jednorazowy wybryk?

Do uznanych gwiazd zalicza się także kilku innych najlepiej opłacanych aktorów. Są jednak wśród nich tacy, którzy szczycą się jedynie siłą i mięśniami, ale jak widać, płaci się im za to milionowe gaże. Na koniec zła wiadomość dla fanek najlepiej zarabiających artystów. Miłe panie, niestety, prawie wszyscy są już w stałych związkach. Mają albo żony, albo diabelsko zazdrosne partnerki.

Oprócz boskiego Leo jedynie Liam Neeson jest jeszcze do wzięcia. Jednak po tragicznej śmierci swojej żony Natashy Richardson (zmarła w 2009 roku z powodu tragicznego wypadku na nartach) zajmuje się głównie wychowywaniem dwóch synów – Michaela i Daniela, z którymi mieszka w Nowym Jorku. No, ale może jednak warto spróbować...

Helena świerzbińska

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama