Reklama

Konrad Gaca. Walczą o zdrowie

Środa, 18 maja 2016 (11:35)

W cyklu „Odchudzanie na śniadanie” prezentuje przepisy na zdrowe menu i pomaga widzom w odchudzaniu. W najbliższym odcinku zobaczymy Agnieszkę i Karolinę, które tracą zbędne kilogramy pod kierunkiem Konrada Gacy i poznamy pierwsze efekty ich diety.

Ceniony specjalista do spraw leczenia otyłości, który odchudził już tysiące Polaków, teraz pomaga dwóm młodym dziewczynom, od lat bezskutecznie walczącym ze sporą nadwagą.

Jedyna szansa

Pierwsza z bohaterek, Agnieszka Dziórdzia, ma zaledwie 16 lat i waży 136 kilogramów. Dziew- czyna mieszka razem z mamą w Tomaszowie Mazowieckim. Obie żyją w skromnych warunkach i są w bardzo złej sytuacji finansowej. Nastolatka ze względu na trudną sytuację rodzinną od 7 lat jest pod opieką świetlicy środowiskowej „Krasnoludek”, prowadzonej przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.

– Odkąd pamiętam, byłam gruba i rówieśnicy wyśmiewali się ze mnie – przyznaje Agnieszka. – Pocieszałam się jedzeniem, zajadając stresy. Na jej drodze nie zabrakło jednak dobrych ludzi. Jedna z wychowawczyń ze świetlicy, pani Basia, kilka tygodni temu w „Pytaniu na śniadanie” usłyszała o akcji Konrada Gacy. Przekonała nastolatkę, że pomoc specjalisty to dla niej jedyna szansa wyjścia na prostą i powinna zgłosić się do programu.

– Otrzymałam także ogromne wsparcie od mamy – mówi nam Agnieszka. Oglądała „Odchudzanie na śniadanie” i podsunęła mi odcinek z 14-letnim Dawidem, uczestnikiem I edycji cyklu, któremu udało się zrzucić zbędne kilogramy. Słuchając jego relacji uwierzyłam, że także mogę zmienić sposób odżywiania się i zadbać o zdrowie – dodaje dziewczyna.

Lepsze życie

– Bardzo proszę o pomoc! – napisała do Konrada Gacy druga z bohaterek, Karolina Stolarczyk z Parczewa. – Proszę mi pomóc żyć tak, jak moi rówieśnicy, abym nie była smutna i abym się już nie bała! Karolina ma 20 lat. Waży około 90 kg. Mając półtora roku, straciła słuch. Było to powikłanie po grypie. W 2005 roku przeszła operację wszczepienia implantów ślimakowych. Teraz słyszy i dzięki wytrwałej rehabilitacji nauczyła się mówić.

Jednak nie potrafi się z tego cieszyć. – Jak mam żyć? Od urodzenia nie słyszałam, a teraz jeszcze ta otyłość! Wszyscy śmieją się ze mnie, że jestem gruba – mówi zrozpaczona młoda kobieta. Jej problemy z wagą zaczęły się w dzieciństwie, kiedy chorowała na astmę oskrzelową i brała sterydy. – Jeszcze w podstawówce byłam akceptowana przez kolegów. Wszystko zmieniło się w gimnazjum, a najgorzej było w technikum fryzjerskim – opowiada dziewczyna.

– Popadłam w depresję, na stres reagowałam podjadaniem, głównie słodyczy. Karolina próbowała już odchudzić się pod okiem dietetyka, ale brak efektów ją zniechęcił. – Moim największym marzeniem jest zrzucenie zbędnych kilogramów. Wówczas będę mogła żyć normalnie – przyznaje.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama