Reklama

M jak miłość. Ala i Paweł myślą o drugim dziecku

Wtorek, 10 maja 2016 (09:35)

Sąsiad Mostowiaków brutalnie wyrzuca za drzwi Ewę. A Ola i Paweł zaczynają poważnie myśleć o drugim dziecku.

W trakcie podróży samochodem Piotrek podsłuchuje kolejną biznesową rozmowę Góreckiego dotyczącą sprzedaży akcji. Korzystając z informacji w niej zawartej, sam również dokonuje transakcji i zarabia prawie dwa tysiące.

Kinga jest zadowolona z takiego obrotu sprawy, ma jednak poważne wątpliwości, czy mąż powinien w ten sposób wykorzystywać wiadomości zdobyte w pracy.

Natomiast Marcin udaje chorobę, by kolejny raz spotkać się z atrakcyjną lekarką, którą poznał w czasie oddawania szpiku. Próbuje dowiedzieć się od dziewczyny o wynikach przeszczepu. Pani doktor jednak stanowczo odmawia. Jedyne, co może wyjawić, to fakt, że zabieg się odbył.

Tymczasem Maciek wciąż czuje się niepewnie w domu Magdy i Olka. W związku z tym próbuje na różne sposoby zasłużyć na przychylność opiekunów. Chodakowscy postanawiają pokazać chłopcu, że bardzo im na nim zależy i urządzają na jego cześć rodzinny obiad.

Zjawia się na nim Marcin z synem, a także Aleksandra i Grzegorz. Magda i Olek liczą, że przy tej uroczystej okazji seniorzy zaczną ze sobą rozmawiać i może dojdą do porozumienia. Rozejm nie dochodzi do skutku, ale lody zostają przełamane.

Ktoś włamuje się do do magazynów należących do firmy Marka. Mostowiak niemal natychmiast domyśla się, że stoi za tym Bogusz. Jego syn wprawdzie wrócił już ze szpitala do domu, ale nadal ma problemy psychiczne.

Ewa postanawia odwiedzić Boguszów i dowiedzieć się o stan zdrowia chłopca. Jednak jego ojciec zareaguje bardzo brutalnie na te odwiedziny. Nie dość, że nakrzyczy na Mostowiak, to jeszcze brutalnie wypchnie ją za drzwi.

Gdy Marek zobaczy siniaki na rękach żony, wpadnie w szał i rzuci się na sąsiada z pięściami. Na konsekwencje tego czynu nie trzeba będzie długo czekać – do Mostowiaka zadzwoni Staszek i oznajmi mu, że musi się stawić na komisariacie, bo ojciec Bartka oskarżył go o pobicie.

W tym samym czasie do domu Pawła i Ali z krótką wizytą wpada Natalka z córeczką. Po jej odwiedzinach Zduński znowu zaczyna namawiać żonę, by zdecydowali się na kolejne dziecko. Tym razem dziewczyna reaguje pozytywnie na ten pomysł.

Natomiast Lucjan jedzie do jubilera, by wybrać gwiazdkowy prezent dla żony. Barbara jednak jest przekonana, że mąż pojechał do miasta, ponieważ tam umówił się z Kisielową...

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama