Reklama

M jak miłość. Ania świadkiem morderstwa

Środa, 18 listopada 2015 (15:32)

W czasie wyprawy do Grabiny Ania staje się mimowolnym świadkiem morderstwa. Dziewczynka jest przerażona!

Wojtek po powrocie z parku opowiada Tomkowi, że jakiś obcy mężczyzna dał mu czekoladki. Policjanta ta sytuacja mocno niepokoi. Kilka godzin później pod blokiem Chodakowskiego znowu kręci się ten sam podejrzany człowiek.

Gdy jednak tajemniczy mężczyzna podchodzi na cmentarzu do Joanny, okazuje się, że jest to jej... ojciec. Dziewczyna wyraźnie nie jest zadowolona z tego spotkania.

W trakcie rozmowy Tarnowski wyznaje, że czeka go bardzo poważna operacja, w związku z tym przyszedł prosić córkę o wybaczenie.

Tymczasem Aleksandra odwiedza Magdę i proponuje pomoc przy organizacji ślubu. W czasie rozmowy kobieta zaczyna wypytywać Marszałkównę o ewentualne wnuki.

Przyparta do muru Madzia opowiada w końcu o swoich kłopotach zdrowotnych i planach adopcyjnych. Chodakowska jest w szoku. Jednak kilka godzin później wraca do mieszkania Magdy i Olka. Deklaruje młodym, że zawsze będzie ich wspierać i przeprasza narzeczoną syna za wcześniejszą reakcję.

W tym samym czasie Paweł wyznaje Kindze, iż nosi się z zamiarem sprzedaży swoich udziałów w bistro. Dziewczyna przekonuje męża, by to właśnie oni je odkupili.

W czasie urlopu Budzyński zajmuje się córką. Ulegając namowom Wernera, wraz z Anią i Marcinem wyrusza do siedliska. W czasie podróży robią sobie postój na jednym z leśnych parkingów.

Gdy Ania na chwilę wchodzi do lasu, staje się... świadkiem morderstwa. Mała przez przypadek dociera na polanę, na której kilka chwil wcześniej doszło do kłótni między Sebkiem a jego kolegą. W czasie szarpaniny mężczyzna zabija swojego towarzysza.

Gdy dostrzega dziewczynkę, natychmiast do niej doskakuje i zaczyna jej grozić – przekonuje, że jeśli ujawni komuś, co widziała, jej najbliżsi zginą. Po chwili puszcza Anię wolno, ale śledzi ją aż do parkingu. Tam z ukrycia robi zdjęcia rejestracji samochodu Marcina.

Po powrocie z lasu mała jest przerażona. Początkowo mężczyźni niczego nie dostrzegają, ale gdy po przyjeździe do Grabiny dziewczynka nie chce nic jeść i co chwile płacze, ojciec zaczyna być poważnie zaniepokojony.

Barbara uspokaja go jednak, że dziecko tak może reagować na rozłąkę z matką. Niedługo później rodzina zgromadzona w domu Mostowiaków, słyszy informację o znalezieniu w lesie zwłok.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama