Reklama

M jak miłość. Darek bez trudu przekonuje zakochaną

Czwartek, 14 kwietnia 2016 (09:34)

Natalka po raz kolejny daje się nabrać na bajeczki opowiadane przez Darka. Natomiast Piotrek ulega szantażowi Olgi.

Związek Patrycji i Darka nadal kwitnie, choć Maj skrzętnie ukrywa ten fakt przed swoją matką. Któregoś dnia chłopak prosi kochankę, by wpłynęła na Natalkę i przekonała ją do spotkania z nim.

Dziewczyna po zakończonej sukcesem „misji” wraca zadowolona do hotelu. A tam zastaje swego ukochanego w niedwuznacznej sytuacji z inną. Patrycja wpada we wściekłość i zapowiada Darkowi, że powie Mostowiaczce o wszystkich jego intrygach. Ale Maj też ma asa w rękawie – spokojnie wyjaśnia kochance, iż jeśli cokolwiek powie Natalii, to on wrzuci jej nagie zdjęcia do sieci.

Kilka godzin później ojciec Hani spotyka się z byłą ukochaną. Przekonuje ją, że w najbliższym czasie ma przejść w Niemczech poważną operację serca. Dlatego też chce zabezpieczyć córkę i podarować jej kawalerkę w Warszawie.

Początkowo Natalka odmawia przyjęcia takiego podarunku. Jednak później, po konsultacji z Barbarą, zmienia zdanie. Natomiast Maria zgadza się na propozycję Artura i idzie z nim oraz Basią do teatru lalkowego. Po spektaklu kobieta przez przypadek zauważa Bilskiego, który wychodzi z komisu.

Powodowany wyrzutami sumienia Piotrek postanawia wyznać nowemu szefowi prawdę o swojej przeszłości

Całą sprawę, która doprowadziła do wykluczenia go z palestry, opisuje w liście motywacyjnym dołączonym do CV. Ale zanim Górecki ma szansę przeczytać wyznanie Zduńskiego, przechwytuje je jego córka, Olga. I uprzedza Piotrka, że nie powinien opowiadać biznesmenowi o całej sprawie.

Kilka godzin później dziewczyna nakłania Zduńskiego, by zawiózł ją razem ze szkolnymi koleżankami na huczną imprezę nad Wisłę. Gdy ten się waha, Olga grozi, że opowie ojcu o ciążącym na nim wyroku sądowym. Piotrek, nie chcąc stracić pracy, zachowuje całkowitą dyskrecję i nie informuje szefa, że na balandze alkohol lał się strumieniami.

Tymczasem Andrzejek prosi Kingę, by pomogła mu dogadać się z Marzenką. Siłacz nie wie, jak ma powiedzieć ukochanej, że na razie nie może liczyć na ślub. Szybko okazuje się, że dziewczynie wcale nie śpieszy się do małżeństwa. Wprawdzie straciła głowę dla wielkoluda o gołębim sercu, ale zanim powie mu sakramentalne tak, chciałaby go lepiej poznać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama