Reklama

M jak miłość. Iza przepadła bez śladu

Wtorek, 5 kwietnia 2016 (13:34)

Czy zniknięcie Izy (Adriana Kalska) sprawi, że Artur (Tomasz Ciachorowski) i Marcin (Mikołaj Roznerski) przełamią wzajemną niechęć i zdecydują się zjednoczyć swoje siły, by odnaleźć ukochaną?

Gdzie jest Iza? Dlaczego nie daje znaku życia? Czy kiedykolwiek wróci? Te pytania zaczną zadręczać Marcina i Artura. Rywalizujący o miłość Lewińskiej mężczyźni, chcąc nie chcąc, zmuszeni zostaną prowadzić wspólne poszukiwania i informować się nawzajem o tropach, na jakie wpadną.  

Nawrót depresji?

– Wzięła bezpłatny urlop, swoje sprawy przekazała koleżance… Prawdopodobnie już do tej roboty nie wróci – poinformuje Artur Chodakowskiego i zapyta, czy może on ma jakieś wieści o Izie.

– Głucha cisza, choć nagrałem jej ze sto wiadomości – usłyszy w odpowiedzi. Kuzyn Lewińskiej, do którego Marcin zwróci się o pomoc w odnalezieniu ukochanej, zaproponuje, by razem pojechali do domu ciotki, którą Iza zawsze bardzo lubiła i u której najprawdopodobniej zatrzymała się po ucieczce z Warszawy.

– Iza miała w przeszłości poważne epizody depresyjne, brała leki, chodziła na terapię – dowie się Marcin, gdy, tłumacząc się ważnymi sprawami, odmówi pojechania pod Piaseczno.

Nie przyzna się kuzynowi zaginionej dziewczyny, że właśnie tego dnia musi stawić się w szpitalu na pobranie szpiku…  

Niewinny flirt

W szpitalu Chodakowski będzie mocno zestresowany. Żeby odsunąć od siebie myśli o zabiegu, wda się w niewinny flirt z młodą lekarką (w tej roli zobaczymy Kamilę Kamińską), która zwierzy mu się, że też zarejestrowała się w bazie dawców szpiku i bardzo chciałaby znaleźć się kiedyś na miejscu Marcina.

– To chyba wspaniałe uczucie, że można komuś bezinteresownie pomóc – powie pełna podziwu. Na koniec zapyta swego pacjenta, czy może go w jakiś sposób wesprzeć. – Daję radę, ale po zabiegu? Czemu nie? – zażartuje Marcin i szybko wywnioskuje z miny lekarki, że chętnie umówiłaby się z nim na kawę. Czy zaproponuje jej randkę?

Wiadomość od Izy

Tymczasem Artur szukać będzie pocieszenia w szklaneczce whisky i, nie mogąc dodzwonić się do Chodakowskiego, zacznie popadać w coraz większą rozpacz. Marcin po opuszczeniu ambulatorium włączy telefon i odsłucha pocztę głosową. Oprócz kilkunastu wiadomości od Artura usłyszy też nagranie pozostawione przez… Izę.

– Jestem nad Wisłą, tam, gdzie byliśmy ostatnio. Będę tu jeszcze godzinę, a potem dam już sobie spokój – głos dziewczyny sprawi, że postanowi natychmiast pojechać we wskazane przez nią miejsce. Niestety, Izy już tam nie będzie!

Gdy wróci do domu, zastanie przed blokiem Artura. Powie mu, że Iza się odezwała i przyzna, że z ważnych powodów nie mógł odebrać telefonu od niej.

– Ty cholerny gnojku! Powiedz, jakie to uczucie rozpieprzyć tak komuś życie? – wykrzyczy mu prosto w twarz narzeczony Lewińskiej. Czy Marcin powie Arturowi, dlaczego wyłączył komórkę?

A.IM.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama