Reklama

M jak miłość. Maria dowiaduje się o romansie Artura

Czwartek, 20 listopada 2014 (13:38)

Maria wyprowadza się od Artura. Sylwia wraca do Polski. Małgosia była więźniem sekty!

Marek jest zawiedziony, gdy ustala, że wójt stoi po stronie Rawicza. Tymczasem Janka przesyła kuzynowi fotografię tajnych planów szefa...

Romek próbuje umówić się z Ulą. Odrzucony razem z kolegami wybija wszystkie szyby w sklepie Marka. Olga domyśla się, że Ala z Pawłem próbują ją „wyswatać” z Jankiem. Zgadza się jednak wziąć udział w ich grze i umawia się z Zawadzkim na randkę.

Niespodziewanie w bistro pojawia się Sylwia. Dziewczyna wyznaje Pawłowi, że wróciła do Polski na stałe. Opowiada też o wypadku, po którym jej synek musiał przejść operację kolana. Przy okazji prosi też Zduńskiego o pożyczkę, bo nie ma pieniędzy, by zapłacić za leczenie Jasia. Na dotychczasowego partnera nie może liczyć, bo się z nim w Hiszpanii rozstała. W końcu Zduński przedstawia Okońską Ali.

Maria znajduje w rzeczach Artura pudełko od jubilera. W środku znajduje się piękna bransoletka. Rogowska jest przekonana, że to prezent dla niej z okazji otwarcia gabinetu. Wieczorem dostaje tylko ozdobny breloczek do kluczy. Znowu powracają podejrzenia o romans.

Maria prosi Martę o numer telefonu do Teresy. Podstępem zaprasza kobietę na randkę z Arturem w kawiarni. Wie już, że to ona została obdarowana drogą biżuterią. W lokalu dochodzi do konfrontacji. Rogowski nie może już dłużej ukrywać prawdy.

Po powrocie do domu lekarz wyznaje żonie, że naprawdę jest w Teresie zakochany. Maria postanawia się wyprowadzić.

Marta planuje wyjechać do Łukasza. Wcześniej nie potrafi porozumieć się z Andrzejem. Kłócą się. Po pierwszej rozprawie w sprawie opieki nad Wojtkiem Tomek dziękuje Budzyńskiemu za pomoc.

Pełnomocnik Małgosi radzi za to detektywowi, żeby skontaktował się z Levym i nakłonił Chodakowską do przyjazdu do Polski. Joasia znajduje w telefonie Wojtka nagranie kłótni Gosi z Michałem! Tarnowska przesłuchuje nagranie z Tomkiem. Odkrywają, że Łagoda groził narzeczonej odwołaniem ślubu, jeśli nie zerwie kontaktów z sektą.

Oboje wyjeżdżają nad jezioro, by trochę odetchnąć na łonie natury.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama