Reklama

M jak miłość. Marysia nie może się zdecydować

Piątek, 13 maja 2016 (13:35)

Wojtek znajduje pierścionek zaręczynowy i „zmusza” ojca, by oświadczył się Asi. Marysia nadal ciepło myśli o Arturze.

W wigilijny poranek Iza pomaga Marcinowi w wyborze choinki. Chodakowski prosi dziewczynę, by odwołała wyjazd z przyjaciółmi i spędziła święta z nim. Piękna kuratorka jest wniebowzięta.

Niestety, oboje tracą dobry humor, gdy pod domem chłopaka spotykają podpitego i zrezygnowanego Artura. Chwilę później Lewińska przez przypadek słyszy rozmowę Aleksandry z Olkiem, z której wynika, że nowa miłość będzie zawsze dla Marcina tylko... „towarem zastępczym”. Iza jest przygnębiona i wychodzi bez słowa pożegnania.

Gdy Chodakowski, zaniepokojony jej nagłym zniknięciem, w końcu się do niej dodzwania, okłamuje go, że ciotka się rozchorowała i w związku z tym musiała zmienić plany.

Tymczasem Wojtek bardzo się cieszy, bo jest przekonany, że Tomek w czasie wieczerzy wigilijnej w końcu oświadczy się Asi. Nie traci nadziei nawet, gdy okazuje się, że policjant nie dotrze na święta do domu. I ostatecznie życzenia malca się spełniają – Chodakowski niespodziewanie staje w progu.

A Wojtek, podekscytowany pojawieniem się ojca, natychmiast wspomina o pierścionku zaręczynowym, który znalazł w szufladzie...

Konieczność przygotowania kreacji na karnawałowy bal sprawia, że Marysia wybiera się z Basią do sklepu. Spotykają się tam z Robertem, z którym umówiła się Rogowska i Arturem, którego o wsparcie poprosiła córka.

Bilski nadal usiłuje przekonać Marię do wyjazdu na ferie i... wspólnego życia. Natomiast były mąż nie tylko pomaga kobiecie w zakupach, ale także rzuca się na ratunek, gdy okazuje się, że w oku ukochanej utkwił paproszek.

Bliskość Marysi sprawia, że Artur nie wytrzymuje i zaczyna ją namiętnie całować. Przestraszona Rogowska wyrywa się z jego objęć. Ale kilka godzin później wyznaje Marcie, że nie może przestać myśleć o byłym mężu, nawet gdy jest z Robertem.

Mimo to, w czasie kolacji, na którą zaprasza ją Artur, uparcie zaprzecza, jakoby czuła do niego coś więcej poza przyjaźnią. Załamany Rogowski pisze w nocy list, w którym zapewnia Marię, że nie będzie się jej już narzucał.

Natomiast Budzyński spotyka się z Pauliną i jednoznacznie daje jej do zrozumienia, iż nigdy nie odwzajemni jej uczuć, bo nadal kocha żonę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama