Reklama

M jak miłość. Niespodziewany poród Natalki

Czwartek, 15 października 2015 (10:32)

Klan Mostowiaków powiększy się w bardzo dramatycznych okolicznościach. Tylko dzięki przytomności umysłu młodego leśniczego Natalka i jej córeczka wyjdą cało z opresji.

Natalka (Marcjanna Lelek) okaże się niezwykle sumienną uczennicą. Postanowi zdać wszystkie egzaminy maturalne w terminie, nie zważając na bardzo już zaawansowaną ciążę. Uzna, że ma na to czas, bo do terminu porodu określonego przez lekarzy zostaje jej od końca matury jeszcze dziesięć dni.

W szkole poczuje jednak pierwszy skurcz. Nie wpadnie w panikę, uzyska ocenę celującą i zrobi sobie nawet pamiątkowe zdjęcie z Frankiem (Piotr Nerlewski).

Młody leśnik przyjedzie do Urli, żeby odwieźć ją do domu, poproszony o to przez Marka (Kacper Kuszewski).

Nie ma czasu!

Wkrótce potem okaże się, że ojcowski instynkt nie zawiódł Mostowiaka. Kilkanaście minut po wyjeździe z Urli Natalka poczuje, że odchodzą jej wody płodowe, a skurcze są silniejsze.

W samochodzie zaparkowanym na poboczu drogi, w środku lasu, zacznie się poród! Franek błyskawicznie wezwie pogotowie, ale nie będzie bezczynnie na nie czekał, wiedząc, że liczy się każda sekunda. To on odbierze poród i powita na świecie malutką dziewczynkę.

Mimo nietypowego miejsca obędzie się bez komplikacji.

Pokój już na nie czeka

Karetka zabierze Natalkę wraz z córeczką do szpitala, a leśnik zadzwoni do Marka z wiadomością, że właśnie został on dziadkiem.

Jeszcze tego samego dnia Mostowiakowie odwiedzą w szpitalu świeżo upieczoną mamę. Natalka dowie się, że Kolęda (Artur Barciś) przygotował dla niej już w swoim domu pokój wyposażony we wszystko, co potrzebne dla noworodka.

Wybór imienia dla maleństwa nie będzie problemem. Wszyscy zgodzą się, że trzeba upamiętnić Hankę, za którą wciąż tęsknią. Będzie też specjalna nagroda dla Franka.

Kiedy odwiedzi Natalkę, zostanie poproszony, by został ojcem chrzestnym dziecka, które powitał na świecie.

IP

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama