Reklama

M jak miłość. Rodzinny zjazd w Grabinie

Wtorek, 26 kwietnia 2016 (13:35)

Po ostatnich zawirowaniach sercowych Maria (Małgorzata Pieńkowska) marzy o odpoczynku. Ukojenia szuka w domu rodziców. Do Grabiny przyjedzie też Marta (Dominika Ostałowska), która jest teraz na rozstaju…

Dwie panie w średnim wieku, a jak im źle, to uciekają do mamy – zażartuje Barbara (Teresa Lipowska), gdy Maria i Marta niespodziewanie zjawią się w Grabinie. Siostry, niezależnie od siebie, odwiedzą rodziców, by złapać oddech i dystans do swoich sercowych problemów.

– Jak się przyjeżdża tu do was, to wszystkie kłopoty robią się trochę mniej ważne – stwierdzi Marysia, a Barbara skwituje jej słowa, mówiąc, że właśnie po to jest dom, by wracać do niego w ciężkich chwilach.

Rodzinny zlot

Lucjan (Witold Pyrkosz) wpadnie na pomysł, by ściągnąć do Grabiny Rogowskiego (Robert Moskwa). – Ja może też do kogoś zadzwonię – powie mu z tajemniczą miną żona, ale nie zdradzi, kogo zamierza zaprosić.

Tymczasem jej skryty plan dotyczy Andrzeja (Krystian Wieczorek)! Maria i Marta, nic nie wiedząc o planach rodziców, zaczną się zwierzać ze swych trosk podczas spaceru po lesie. – Myślę, że już najwyższy czas powiedzieć im o separacji – zacznie Marta, ale starsza siostra poradzi jej, by jeszcze trochę z tym poczekała.

– Nie mogę! Udawanie za wiele mnie kosztuje – zdecyduje Budzyńska, chociaż przyzna też, że nie wie, jak przekazać mamie i ojcu złe wieści. Tymczasem przed domem Mostowiaków pojawią się niemal jednocześnie Bilski (Zbigniew Stryj) i Rogowski w towarzystwie Basi (Maja Wudkiewicz).

Tuż po nich zjawi się Andrzej. – A co to za zlot? – zapyta zaskoczony Budzyński, dodając, że gdyby wiedział, iż szykuje się impreza, kupiłby coś mocniejszego.

– Przyjechałem na prośbę taty – wytłumaczy Artur. – A mnie zaprosiła mama – zaśmieje się Andrzej. Obaj spojrzą pytająco na Roberta. – Zdaje się, że tylko ty nie masz zaproszenia – stwierdzi nie bez satysfakcji w głosie Rogowski.

Za późno na ucieczkę

Zniecierpliwieni przedłużającą się nieobecnością Marty i Marii panowie uznają, że najlepiej będzie, jeśli wyjdą siostrom naprzeciw. – Słyszysz to samo, co ja? – zapyta zaskoczona Marysia, gdy nagle dotrą do nich nawoływania Artura i Roberta oraz pokrzykiwania Andrzeja.

– Nie wiem jak ty, ale ja się stąd zmywam – spłoszy się Marta, ale na ucieczkę będzie już za późno, bo Budzyński dostrzeże ją z daleka.

– Wstrzymajmy się i nie mówmy rodzicom o naszej separacji, spędźmy te święta razem, tutaj – poprosi Andrzej żonę, gdy zostaną sami. Do spędzenia świąt w Grabinie zacznie namawiać także Marysię Rogowski. Nie spodoba się to Bilskiemu.

– Muszę wiedzieć, jaka jest twoja decyzja w sprawie naszego świątecznego wyjazdu w góry – powie, nie kryjąc irytacji. Maria westchnie tylko i po chwili poinformuje obu mężczyzn, że ani jedna, ani druga opcja jej nie interesuje. – Wracajcie do domu – kategorycznym głosem zakończy rozmowę.

Od czego są rodzice

Po powrocie ze spaceru Marysia odjedzie z Basią do Warszawy. Marta zdecyduje się zostać w domu, ale mina jej zrzednie, kiedy mama zaoferuje nocleg także Andrzejowi. Okaże się, że ulokowanie córki i zięcia w jednym pokoju było przez Barbarę z góry ukartowane.

– Może się dogadają? Idą święta, to czas pojednania… Artura też zaprosimy! – wyjawi swój plan Lucjanowi, po czym stwierdzi: – Jeśli nasze córki nie potrafią dogadać się ze swoimi mężami, my to załatwimy za nie. – Od tego ma się rodziców – skwituje Mostowiak.

Ja cię jeszcze załatwię!

Szkolna awantura, rozpętana przez Mateusza (Krystian Domagała) i Antka (Kuba Jankiewicz) po zamieszczeniu przez nich w necie filmiku o jednym z kolegów, odbije się szerokim echem w całej Grabinie. Marek (Kacper Kuszewski) zostanie wezwany do szkoły na spotkanie z ojcem poszkodowanego chłopca. Wściekły Bogusz (Wojciech Asiński) zagrozi Mostowiakom konsekwencjami prawnymi.

– Zgłosiłem już sprawę na policji i w kuratorium. Dopilnuję, żeby Antek i Mateusz zostali odpowiednio ukarani – poinformuje Marka. Bartek, odpowiedzialny za falę hejtu skierowanego przeciwko Basi (Gabrysia Raczyńska), ciężko zniesie karę wymierzoną mu przez kolegów i znajdzie się na skraju załamania nerwowego.

– Twoi chłopcy załatwili mojego syna, teraz ja załatwię ciebie – wykrzyczy Markowi prosto w twarz rozwścieczony Bogusz.

Nowy biznes Piotrka

Gra na giełdzie wyda się Piotrkowi (Marcin Mroczek) najlepszym sposobem na pozbycie się kłopotów finansowych. Przecież Górecki (Wojciech Wysocki) – jego nowy pracodawca – zbił na akcjach fortunę! – Dziś zarobiłem 1800 złotych – pochwali się Kindze (Katarzyna Cichopek) i zdradzi, że dobrze zainwestował, bo… podsłuchał rozmowę swego pracodawcy z brokerem.

– Tak działa wielki biznes, wystarczy uważnie słuchać odpowiednich ludzi i wyciągać wnioski – powie żonie. Po pierwszym sukcesie Zduński postanowi uważnie przyjrzeć się giełdzie i zostać zawodowym graczem. – Na giełdzie duże pieniądze zarabiają tylko grube ryby, więc za dużo nie ryzykuj – poradzi mu Monika (Anna Wendzikowska), gdy zwierzy się jej, że chce rozwinąć nowy biznes. Czy wreszcie uda mu się wyjść z długów?

Paulina dostaje kosza!

Najpierw Paulina (Maria Szafirska) umówi się z Budzyńskim (Krystian Wieczorek) w kawiarni i poprosi go o poradę prawną, potem zaproponuje, by poszedł z nią na imprezę do koleżanki. W końcu wyzna, patrząc mu prosto w oczy, że tęskni za kimś, kto by się nią zaopiekował.

– Wszystko wali mi się na głowę, czuję się taka samotna – powie, a Andrzej uśmiechnie się i… pokaże jej obrączkę.

– Nie byłoby to dobre ani dla mnie, ani dla ciebie – stwierdzi po chwili. Lipska, nie kryjąc rozczarowania, przyzna Budzyńskiemu rację. – Wiem, że masz żonę, że ją kochasz… – zacznie, ale widząc powagę na twarzy Andrzeja, urwie w pół słowa.

Malarka zda sobie sprawę, że jej znajomość z przystojnym adwokatem nie zakończy się tak, jak by chciała. Czy powinna walczyć o jego uczucie?

Zarzycka polubi Natalię?

Franek (Piotr Nerlewski) bardzo się zdziwi, gdy po powrocie do leśniczówki zastanie Natalkę (Marcjanna Lelek) krzątającą się w kuchni razem z jego matką (Jowita Budnik). – Zapraszam, siadamy do stołu – powie rozbawiona miną syna Zarzycka, wnosząc do salonu wazę ze wspaniale pachnącą zupą grzybową. – Pyszna, nawet lepsza niż zwykle – oceni danie leśniczy.

– Skąd nagle taka zmiana? – zapyta mamę, która przecież jeszcze niedawno nie była zadowolona, że spotyka się z Natalką. – Byłam trochę zazdrosna, ale ostatnio miałam okazję poznać ją nieco bliżej i może po prostu do pewnych spraw dojrzałam – usłyszy.

Zarzycka zapewni syna, że już nigdy nie będzie wtrącać się w jego życie, a Natalii da do zrozumienia, że bardzo chciałaby się z nią zaprzyjaźnić. Wzruszony Franek bardzo jej za to podziękuje.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama