Reklama

M jak miłość. W domu Zduńskich straszy...

Czwartek, 7 stycznia 2016 (15:33)

Kinga z przerażeniem uświadamia sobie, czym będzie handlował Jacek. A w wiejskim domu Zduńskich straszy...

Ponieważ Adam nie może jechać służbowo do Opola, musi zastąpić go Piotr. Sytuacja mocno niepokoi Kingę, ponieważ mężowi towarzyszyć będzie Weronika. Zduńska zwierza się ze swoich obaw Magdzie.

Niedługo okazuje się, że wyjazd Piotrka to tylko jedno ze zmartwień dziewczyny. Michał, który zagląda do bistro, zaczyna mocno interesować się powstającym obok sklepem. Kinga pyta więc otwarcie Jacka, co będzie sprzedawał, ale on unika odpowiedzi.

Po głębszym zastanowieniu Marszałek i Zduńska dochodzą do przykrego wniosku, że mężczyzna zamierza handlować dopalaczami... Kinga natychmiast o wszystkim informuje Alę. Okazuje się jednak, że ta nie może wycofać się z umowy najmu – jest w niej klauzula dotycząca półrocznego okresu wypowie dzenia.

Mimo wszystko Michał ostrzega Jacka, że zrobi wszystko, by zniknął z okolicy.

Tymczasem dochodzi do spotkania Zuzy i Filarskiej. Kobiety zaczynają szczerze rozmawiać o Zbyszku. A gdy kilka godzin później Filarski zagląda na Deszczową, była żona serdecznie gratuluje mu nowej miłości. W tym samym czasie Bilski znów robi awanturę Basi – oskarża dziewczynkę, że zabrała jego notes.

Nadchodzi dzień egzaminu na prawo jazdy Natalii. Dziewczyna jest zestresowana, a jeszcze bardziej zaczyna się denerwować, gdy odkrywa, że egzamin poprowadzi instruktor, który ją molestował.

Jak łatwo się domyśleć, Mostowiakówna oblewa egzamin. Gdy kilka godzin później rozżalona opowiada o wszystkim Frankowi, ten postanawia natychmiast interweniować. Jedzie do instruktora i zapowiada mu, że kolejny egzamin Natalii będzie nagrywany.

Mężczyzna nie bierze ostrzeżenia leśniczego do serca, a na dodatek zgłasza na policji, że Zarzycki mu groził. Niedługo później Natalkę odwiedza policjant Staszek i sugeruje, by wpłynęła na przyjaciela. Bo jeśli się nie uspokoi, to wyląduje w więzieniu.

Natomiast Ula wyznaje Annie, że bardzo poważnie zastanawia się nad wyjazdem za granicę. Gruszyńska radzi bratanicy, że zamiast uciekać, powinna zawalczyć o swoją miłość.

W tym samym czasie Ala słyszy w domu podejrzane dźwięki dochodzące ze strychu. Paweł jednak nie znajduje na poddaszu nic niepokojącego. Ponieważ hałasy nadal się powtarzają, zdenerwowana Zduńska wzywa na pomoc Lucjana. Senior domyśla się, że młodzi mają dzikiego lokatora.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama