Reklama

Magia w blasku księżyca

Poniedziałek, 22 września 2014 (14:36)

Mężczyzna i kobieta, szkiełko i oko, zaloty i miłość, namiętna Francja i zimna Anglia. Woody Allen znowu odwiedza Europę, by oczarować nas jej magią.

Geniusz komedii, inteligentny obserwator życia, zwłaszcza zaś spraw damsko-męskich, laureat czterech Oscarów i 20 nominacji do tej prestiżowej nagrody Woody Allen zaprasza na kolejny majstersztyk.

Jego „Magia w blasku księżyca” to godny następca ciepło przywitanych przez widzów „Blue Jasmine” i „O północy w Paryżu”. Chcą Państwo wiedzieć, czym teraz zaskoczy nas słynny nowojorczyk? Proponujemy przenieść się razem z nim w lata 20. na malownicze południe Francji.

Uwaga, blask romantycznego księżyca i błękitnej jak nigdzie indziej wody, zaczarowane Lazurowe Wybrzeże z zapierającymi dech w piersi kolorami, ekscentryczni przedstawiciele śmietanki towarzyskiej, pełne przepychu posiadłości i modne kluby – tam doprawdy nie sposób się nudzić! Ale do rzeczy...

Chińczyk Wei Ling Soo to najsłynniejszy iluzjonista, jakiego nosi ziemia. Mało kto zdaje sobie wszakże sprawę z tego, że za sceniczną maską kryje się – o nie, wcale nie skośnooki przedstawiciel orientu, lecz... arogancki Anglik Stanley Crawford (Colin Firth). Co ciekawe, ma on nieprawdopodobną alergię na wszelkiej maści spirytystów. Gdy więc po jednym z występów przyjaciel opowiada mu o amerykańskiej rodzinie Catledge, która spędza czas na południu Francji w towarzystwie kobiety, podającej się za medium, postanawia wkroczyć do akcji.

– Mnie nie oszuka! – oznajmia człowiek, mający opinię największego demaskatora fałszywych spirytystów. Czy jednak nie za wcześnie na przechwałki? Zjawiskowo piękna kobieta, wizjonerka, rozmawia z duchami, czyta w myślach i zna sekrety ludzi, zanim ci się do nich przyznają...

Kim właściwie jest cała ta Sophie Baker (Emma Stone)? I czy znudzony Anglik, chcąc ją przejrzeć, nie wyświadczy aby sam sobie niedźwiedziej przysługi, po raz pierwszy w życiu dopuszczając możliwość istnienia odrobiny magii?

MACIEJ MISIORNY

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama