Reklama

Mam talent. Przycisk podkręci emocje

Środa, 22 października 2014 (09:37)

Jurorzy poza studiem – podziwiający popisy uczestników w plenerze. Magiczny przycisk, który za jednym dotknięciem gwarantuje udział w półfinale programu. Oto zmiany w popularnym show.

To już siódma edycja tego talent show, ale program absolutnie nie traci tempa. Więc i tym razem czeka nas mnóstwo zaskoczeń i moc pozytywnych wrażeń. Na castingach w Katowicach, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Warszawie jurorzy mieli okazję poznać Elvisa Presleya, tańczące kaczki, raperów, gimnastyków, iluzjonistów, a także przyjrzeć się próbie bicia rekordu Guinnessa w... ustawianiu wieży ze skrzynek.

Walka z żywiołami

Poza nowymi uczestnikami, którzy staną do boju o sławę, karierę i 300 tysięcy złotych, nowością są także zmiany w formule show. Jurorzy – Agnieszka Chylińska, Małgorzata Foremniak i Agustin Egurrola w poszukiwaniu talentów wyjdą ze studia i zmierzą się z czterema żywiołami.

Zjadą głęboko pod ziemię – do kopalni, obejrzą zapierające dech w piersiach podniebne akrobacje, przyjrzą się także pływaniu synchronicznemu oraz zobaczą emocjonującą walkę z ogniem! Bez rutyny – Jestem ogromną fanką „Mam talent!” – przyznaje przewodnicząca sędziowskiego składu, Agnieszka Chylińska.

– I wcale nie dlatego, że w nim pracuję. Jego siłą jest uniwersalność talentów, jakie mamy okazję oceniać. To sprawia, że nie grozi nam nuda i rutyna. Uczestnicy tej edycji robią naprawdę wszystko, by nas zaskoczyć. I wielu się to udało. Już dziś śmiało mogę stwierdzić, że na castingach widziałam kilka prawdziwych cudów świata. Mam nadzieję, że widzowie będą tak samo zachwyceni i zadziwieni. Pełna entuzjazmu jest także Małgorzata Foremniak.

– Zapowiada się bardzo interesująco – zapewnia jurorka. – Będzie pełno talentów, które zdumiewają, takich które szokują, ale jak zawsze znaleźli się i tacy, których nie sposób sklasyfikować – przyznaje ze śmiechem.

Złoty przycisk

Rewolucją w tej edycji „Mam talent!” jest także Złoty Przycisk. Ten atrybut ma prawdziwie magiczną moc! Sędziowie – podobnie jak jurorzy amerykańskiej i brytyjskiej wersji show – będą go mogli użyć tylko jeden raz przez cały program.

W ten sposób wskażą swojego faworyta i zagwarantują mu od razu miejsce w półfinale. Co ciekawe, z tego przywileju będą mogli również skorzystać prowadzący – czyli duet Marcin Prokop i Szymon Hołownia. To oznacza, że w ten sposób do półfinałowej czterdziestki ma szansę dołączyć piątka uczestników.

Ciekawe, czyj występ zachęci jurorów do skorzystania z przycisku? No to kto? Przed nami kilka tygodni świetnej rozrywki i prawdziwych wzruszeń. Kto zdobędzie przychylność sędziów, a kto podbije serca widzów i zgarnie główną wygraną? Przekonamy się niebawem.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama